Najnowsza odsłona gry akcji God of War zaskoczyła wielu fanów rezygnacją ze świata greckich mitów na rzecz nordyckiej mitologii. Okazuje się, że to może być dopiero początek innowacji w kwestii czasu i miejsca akcji.

- Greckie gry to była grecka epoka God of War - przyznaje reżyser Cory Barlog w najnowszym numerze magazynu Game Informer. - Idąc dalej, kolejnym systemem mitologicznych wierzeń jest nordycka epoka God of War. Ale możemy ostatecznie odwiedzić też egipskie czasy, erę Majów i tak dalej, i tym podobne.

1
Ładna zbroja

Niewiele brakowało, by deweloper, zaangażowany w popularny cykl od samego początku, nie otrzymał szansy na stworzenie kolejnej części. Po premierze God of War: Wstąpienie w 2013 roku przyszłość Kratosa stała bowiem pod sporym znakiem zapytania.

- Wiele osób wewnątrz organizacji chciała, by God of War udało się na odpoczynek - wspomina Shannon Studstill, szefowa Sony Santa Monica. - Nawet podczas pierwszych prezentacji słyszałam, że muszę bardzo się postarać, by przekonać decydentów, że powinniśmy zrobić kolejną część.

Barlog przyznaje, że jednym z problemów była dość ograniczona grupa odbiorców - pomimo sporej popularności. Aby przetrwać na rynku, God of War musi stać się jeszcze większą licencją.

- To było dla mnie ważne, ponieważ uważam, że musimy dotrzeć do większej grupy docelowej - wyjaśnia reżyser. - Chcę, by gra trafiła do wielu osób, na poziomie Uncharted i Assassin's Creed. Chcemy, by cykl znacznie się rozrósł.

- Stało się dla mnie jasne, że pozwoliliśmy serii nieco podupaść - dodaje Studstill. - God of War było coraz starsze, Kratos stał się tym hardcore'owym wymiataczem. Gracze zastanawiali się pewnie, co dalej. Poczułam, że w celu odświeżenia cyklu musieliśmy naprawdę sporo pozmieniać.

God of War ukaże się jeszcze w tym roku, wyłącznie na PS4.

Nowy tytuł zabiera graczy do krainy z nordyckiej mitologii, co oznacza zupełną zmianę otoczenia i klimatu w porównaniu do poprzednich odsłon serii. Gra nie resetuje jednak historii serii i bohatera, a akcja rozgrywa się po wydarzeniach z God of War 3.

Pod względem rozgrywki nowa odsłona także zrywa z tradycją. Kamera umiejscowiona jest tym razem blisko za plecami bohatera, sprawiając wrażenie bliższego kontaktu z walką i otoczeniem.

Reklama