Debiutancki projekt czeskiego studia Warhorse - Kingdom Come: Deliverance - to, najprościej rzecz ujmując, średniowieczna gra RPG. Twórcy stawiają na autentyczne przedstawienie realiów, dlatego nie wprowadzają żadnych aspektów fantasy.

Zobaczymy więc rycerzy, bandytów, zamki, bitwy, fortece, miasta i miasteczka, ale obędzie się bez potworów, magii, potężnych artefaktów i zaklętych przedmiotów.

  • Premiera: 13 lutego 2018 roku
  • Wersja językowa: polska (napisy)
  • Producent: Warhorse
  • Wydawca: Deep Silver
  • Dystrybutor PL: CDP

Premiera i dostępne edycje

Kingdom Come: Deliverance debiutuje 13 lutego 2018 roku. Gra trafi jednocześnie na PC oraz na konsole PS4 i Xbox One. Na wszystkich platformach dostępna będzie w pudełku, a także w wersji cyfrowej.

Xbox One X i PS4 Pro wyświetlą maksymalnie rozdzielczość 1440p. Do tego usprawnienia w oświetleniu, cieniowaniu i zasięgu rysowania obiektów w porównaniu ze standardowymi modelami tych urządzeń.

W przedsprzedaży dostępne są dwa wydania gry:

  • Edycja standardowa. Zawiera grę, a w przypadku zakupu przed premierą otrzymamy też dodatek Skarby z Przeszłości, w którym znajdą się: nowa zbroja dla Henryka, nowe mapy skarbów oraz lokacje do odkrycia. Cena: 175 zł na PC i 230 zł na konsolach.
  • Edycja kolekcjonerska. Nabywcy otrzymują grę oraz szereg dodatków. Oficjalny steelbook, materiałową mapę, figurkę bohatera, płytę z soundtrackiem i artbook w twardej oprawie. Cena: 230 zł na PC, 280 zł na konsolach.
kindok
Imponująca zawartość kolekcjonerki

Fabuła

Akcja Kingdom Come: Deliverance osadzona jest na terenach historycznej Bohemii - dzisiejszej Republiki Czech. Przygodę rozpoczynamy w roku 1403 n.e. To okres - między innymi - najazdu sił węgierskich na Królestwo Czech.

Porwanie króla, Wacława IV Luksemburskiego, jest jednym z filarów głównego wątku - obok motywu zemsty bohatera. Wojska najeźdźców zamordowały bowiem rodzinę Henryka.

Sam Henryk nie jest na początku przygody rycerzem, a tylko synem prostego kowala. Dlatego musi dołożyć wszelkich starań i poszukać sojuszników, którzy pomogą mu wspiąć się po drabinie hierarchii społecznej. Dopiero po osiągnięciu tego celu może spróbować zemścić się na węgierskim oficerze.

Miłośnicy historii mogą liczyć na wątki autentycznych postaci, które odegrały ważną rolę w historii królestwa. Bohater wejdzie z niektórymi w interakcję.

Rozgrywka

Kingdom Come: Deliverance jest grą RPG z widokiem z oczu bohatera (FPP). Zabraknie możliwości przełączania kamery. Trafimy do otwartego świata, a rozgrywka jest w dużej mierze nieliniowa.

Choć twórcy przygotowali szereg misji, to nic nie stanie na przeszkodzie swobodnej eksploracji. Beztroskie zwiedzanie może jednak skończyć się źle - bez odpowiedniego przygotowania radzenie sobie z zagrożeniami może być trudne.

System walki jest bowiem dosyć autentyczny, a więc nie stawia na efektowność czy zręczność, a przede wszystkim na odpowiednie pozycjonowanie, dobieranie konkretnych ataków i celowanie w odsłonięte i wrażliwe elementy pancerza wrogów.

Bohater nie jest też typowym bohaterem gier wideo, a zatem nie poradzi sobie w pojedynkę z przeważającymi liczbowo przeciwnikami, choćby byli to zwykli bandyci, na których natkniemy się w lesie.

kingdomhub1
System walki jest wymagający

W starciach używamy różnego rodzaju broni białej, ale możliwa jest też nauka obsługi łuku. Wierzchowce wykorzystamy do eksploracji oraz podczas potyczek. Weźmiemy też udział w większych bitwach - na przykład szturmie na zamek.

Rozwój postaci przypomina rozwiązania z serii The Elder Scrolls, a więc konkretne zdolności ulepszymy faktycznie z nich korzystając. Co ciekawe, gra wykryje, czy używamy jakichś umiejętności w odpowiednich okolicznościach - dzięki temu faktyczne korzystanie z miecza w walce z wrogami przyniesie więcej doświadczenia niż uderzanie kukły treningowej.

Podczas przygody porozmawiamy z wieloma postaciami, wybierając różne opcje dialogowe. Dokonamy różnych wyborów, które często zdeterminują zachowanie postaci niezależnych czy nastawienie do nas - a zależnie od naszego ubioru, ludzie będą inaczej się do nas odnosić.

Możliwa będzie też zabawa w złodzieja, choć złapani na gorącym uczynku trafimy do więzienia, albo nawet zostaniemy straceni, jeżeli zechcemy walczyć ze strażą. Do tego twórcy przygotowują szereg drobnych smaczków - jak choćby możliwość zapisywania stanu gry poprzez wypicie konkretnego rodzaju alkoholu.

Reklama