Assassin's Creed powraca po krótkiej przerwie, odświeżając wiele elementów - w tym technologię. Więcej szczegółów zaoferujemy już wkrótce, lecz od razu widać, że animacje i motion capture zostały poprawione, a jakość obrazu podniesiono na nowy poziom. Zasięg rysowania jest dłuższy, przy mniejszym „wyskakiwaniu” obiektów - co kluczowe w świecie o rozmiarach czterokrotnie większych od tego z Black Flag. Również oświetlenie jest usprawnione. Wsparcie PS4 Pro wypada wystarczająco solidnie, sugerując także dobre wieści dla Xbox One X w przyszłym miesiącu.

Pod względem estetyki otrzymujemy sporą zmianę względem Unity i Syndicate, pozwalającą wykorzystać pełnię możliwości na konsolach. Dni wyrównywania do 900p bez względu na sprzęt w Assassin's Creed to już przeszłość. Zastosowano dynamiczne skalowanie rozdzielczości, co przekłada się na duże zróżnicowanie wyników. Standardowe PS4 to głównie natywne 1080p z małymi spadkami, podczas gdy Xbox One jest bardziej agresywne pod tym względem. Spędziliśmy z tą wersją dopiero kilka godzin, ale zauważyliśmy już 792p, 864p i 900p.

Wszystkie oczy zwrócone są jednak na PS4 Pro, zwłaszcza w związku z rychłym debiutem Xbox One X. Wzrosty zależą tutaj od sceny, osiągając 1350p czy 1584p. Czy Assassin's Creed Origins stosuje skalowanie szachownicowe? Większość dowodów wskazuje na to, że tak nie jest. Jednocześnie niektóre krawędzie (zwłaszcza na piórach Senu, naszego orła) pokazują wzór znany z trailera z E3, który przygotowano podobno na Xbox One X. Mamy nadzieję doprecyzować tę kwestię w przyszłości.

Ogólny wygląd Assassin's Creed Origins jest więc bardziej zmiękczony niż w przypadku natywnych tytułów (co na pewno potwierdzą nadchodzące porównania z wersją PC), ale wszystkie wersje konsolowe są solidne, z minimalnym migotaniem krawędzi i innymi artefaktami. Stawiamy na temporalne wygładzanie krawędzi. Ubisoft postawił na bardzo naturalny świat, z licznymi trawami, roślinami i palmami. Faunę na pewno psułoby ciągłe przesuwanie się pikseli na brzegach, ale również w ruchu udało się zachować spójność. To znaczny krok do przodu w porównaniu z poprzednimi odsłonami serii.

Analiza Assassin's Creed Origins na PS4 i PS4 Pro

Efektem ubocznym temporalnego wygładzania jest dodatkowe rozmycie obrazu, co skłania do zastanawiania się, jakie faktycznie są korzyści PS4 Pro nad standardowym PS4. W końcu tytuły stawiające na podobne rozwiązania w wygładzaniu krawędzi - Uncharted 4, Titanfall 2, odświeżony Skyrim - wyglądają bardzo podobnie dla „standardowego” użytkownika, bez względu na zmianę rozdzielczości.

Assassin's Creed Origins jest pod tym względem podobne, choć wyższa rozdzielczość zmniejsza rozmycie na PS4 Pro i pozwala rysować nieco więcej detali. Filtrowanie tekstur nie zwiększa się, ale sama - wyższa - liczba pikseli sprawia, że płaskie powierzchnie mniej się rozmywają, co na obszernych terenach piaszczystego Egiptu przekłada się niekiedy na bardzo wyraźne zmiany.

Zestaw opcji graficznych pozostaje niemal identyczny na wszystkich platformach - te same obiekty, wygładzanie krawędzi, podobne cieniowanie i efekty. Bardzo wstępne spojrzenie na wersję Xbox One sugeruje, że być może nieco obcięto odległe detale, ale poza tym trudno wskazać różnice - Ubisoft nie chce, by posiadacze którejś z platform byli poszkodowani.

PlayStation 4 ProPlayStation 4Xbox One
We wszystkich wersjach konsolowych zastosowano dynamiczne skalowanie rozdzielczości.
PlayStation 4 ProPlayStation 4Xbox One
Podstawowe PS4 to przez większość czasu natywne 1080p lub nieco mniej. Odsłona Xbox One jest wyraźnie bardziej rozmyta, w zakresie 792p-900p.
PlayStation 4 ProPlayStation 4Xbox One
Filtrowanie tekstur pozostaje identyczne, lecz większa liczba pikseli do próbkowania na PS4 Pro przekłada się na lepsze efekty.
PlayStation 4 ProPlayStation 4Xbox One
Bazowe modele są takie same, ale różnice w tempie doczytywania danych mogą przełożyć się na problemy na standardowym PS4, jak na tunice tego pana.
PlayStation 4 ProPlayStation 4Xbox One
Posiadacze PS4 Pro mogą liczyć na skalowanie w dół na telewizorach 1080p.

To sprowadza nas do wydajności. Z wyjątkiem odblokowanego Unity, Assassin's Creed celuje od zawsze w 30 klatek na sekundę na konsolach. W Origins wydatnie pomaga skalowanie rozdzielczości, zapewniające spójną, stałą płynność przez większość rozgrywki, bez problemów z synchronizacją. Nie jest jednak idealnie.

Bez względu na system, wydajność może spaść w bardziej wymagających scenach. Zacinanie wkrada się, gdy na ekranie pojawia się sporo roślinności, postaci niezależnych, czy ogólnie - detali. Zazwyczaj zostajemy w okolicach ponad 25 FPS, więc problemy nie są ogromne, lecz występują na tyle często, że chyba powinniśmy spodziewać się dalszej optymalizacji w łatkach. Jeśli mowa o porównaniu PS4 z PS4 Pro, to oba urządzenia wykazują spadki w podobnych scenach, ale te najbardziej problematyczne - długi zasięg rysowania, mnóstwo roślin i postaci - potwierdzają, że mocniejszy sprzęt ma przewagę. Nadal rozczarowuje jednak fakt, że nie otrzymujemy stałego 30 FPS.

Największym minusem są przerywniki. Scenki generowane na silniku oznaczają spore spadki, w okolice nierównego 20-25 FPS, bez względu na model PS4. W niektórych przypadkach Pro jest nieco szybsze, ale ogólnie rzecz biorąc to standardowy model ma małą przewagę. Szczerze mówiąc, sytuacja powinna być jednak lepsza na obu systemach. Ważniejsza jest jednak rozgrywka i tutaj konsole Sony wypadają podobnie, ze wskazaniem na Pro.

Dopiero zaczęliśmy testy na Xbox One. Wstępne spojrzenie sugeruje jednak, że podstawowy sprzęt Microsoftu nie jest w stanie dorównać do odpowiednika PlayStation 4. Traci 1-2 FPS w tych samych scenach, bez względu na to, czy mówimy o rozgrywce, czy też o problematycznych przerywnikach.

Ubisoft zbudował grę, która dobrze się skaluje - główna różnica to rozmycie, które spada proporcjonalnie do mocy układu graficznego. Jeśli PS4 Pro oferuje rozdzielczość w zakresie 1350p - 1584p przy dynamicznym skalowaniu, spodziewamy się znacznie lepszych wartości na Xbox One X. Zastanawiamy się jednak, czy większa pula pamięci przełoży się także na zmiany w teksturach. Oczekujemy również HDR, które wraz z debiutem nowego urządzenia Microsoftu trafi także na inne platformy. Pierwsze wrażenia z Assassin's Creed Origins są na pewno pozytywne i nie możemy doczekać się kolejnych testów - szczegóły wkrótce.

Reklama

Komentarze (10)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały