Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

V Rising - farma: jak uprawiać rośliny

Zakładanie farmy we własnej bazie.

Bieganie po całej mapie w V Rising w poszukiwaniu tego jednego kwitu, którego potrzebujesz do stworzenia nowego przedmiotu jest irytujące. Zamiast tego możesz założyć w bazie własną farmę i mieć wszystkie rośliny na wyciągnięcie ręki.

Zanim rozpoczniesz uprawę, musisz wpierw zdobyć nasiona. Te wypadają z losowych wrogów, możesz je też odnaleźć na farmach na mapie. Jeśli jeszcze nie udało ci się ich pozyskać, zajrzyj na stronę nasiona, seeds: skąd wziąć gdzie opisujemy cały proces.

Potem znajdź kawałek terenu porośniętego trawą, który jest na terenie twojej bazy. Jeśli nie możesz znaleźć wolnego miejsca - bo na przykład zabudowałeś wszystko innymi obiektami - wykorzystaj obiekt Border to zwiększenia granic swojej osady.

Wybierz nasiona (1) na pasku skrótów by otworzyć ekran sadzenia, który przypomina menu budowy. Wskaż miejsce, w którym chcesz umiejscowić roślinę i potwierdź wybór. Pamiętaj, że nie może do niej przylegać inny obiekt jak drzewo czy kamień - wpierw je więc zlikwiduj.

Teraz musisz poczekać kilkadziesiąt minut (w zależności od tego, co wysiałeś), by roślina osiągnęła dorosłość. Wtedy zbliż się do niej (2) i zaatakuj przy wykorzystaniu dowolnego narzędzia. Zdobędziesz w ten sposób związane z nią surowce.

Co ważne, po zbiorze roślina dalej pozostanie w swoim miejscu. Poczekaj kolejne minuty, by znów dojrzała i byś mógł ponownie ją zebrać. Cały proces powtarza się bez końca, dając ci stałe źródło surowców. Warto jednak posadzić kilka lub kilkanaście sztuk danej rośliny, by przyspieszyć cały proces.

Spis treści: V Rising - poradnik i najlepsze porady

Poprzednio: V Rising - nasiona, seeds: skąd wziąć

O autorze

Awatar Jakub Bugielski

Jakub Bugielski

Guide Writer

Fan strategii wszelakich - z naciskiem na RTS-y - i produkcji niezależnych, dla których na bok odkłada tytuły AAA. Entuzjasta gotowania, miłośnik elektroniki i majsterkowicz-amator.

Komentarze