Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Rośnie konkurencja dla DLSS. Digital Foundry analizuje FidelityFX 2.0

Duże zmiany w drugiej wersji algorytmu.

Nasi koledzy z redakcji Digital Foundry sprawdzili, jak technologia AMD FidelityFX Super Resolution w najnowszej wersji 2.0 radzi sobie z poprawą jakości i wydajności gier. Eksperci przyznają, że efekty są imponujące, nawet na słabszych kartach graficznych.

FidelityFX pozwala poprawić jakość lub wydajność gier, poprzez renderowanie obrazu w niższej rozdzielczości i skalowanie go z pomocą sztucznej inteligencji do formatu docelowego.

W wersji 1.0, algorytm działał na bardzo prostej zasadzie, przeskalowując każdą klatkę z osobna. W najnowszej odsłonie, twórcy zdecydowali się na użycie podobnej metody działania, jaką wykorzystuje konkurencyjne DLSS i część obrazu jest rekonstruowana na podstawie wcześniejszych klatek animacji. Dzięki temu, obraz ma mniej zauważalnych artefaktów graficznych, wynikających z ograniczeń uczenia maszynowego.

Co bardzo istotne, AMD udostępniło narzędzie na darmowej licencji Open Source, zatem każdy zainteresowany deweloper może w łatwy sposób zaimplementować je do swojej gry. Dodatkowo, technologia działa również na starszych GPU, takich jak GeForce GTX 1060 lub Radeon RX 580 (rozwiązanie Nvidii wymaga karty graficznej serii RTX).

Dziennikarze zaznaczają, że FidelityFX daje znacznie lepsze rezultaty, jeśli chcemy dodatkowo poprawić jakość obrazu z już i tak wysokich rozdzielczości, niż w wypadku zwiększenia wydajności na słabszym sprzęcie. Wynika to z faktu, że im niższa rozdzielczość początkowa, tym mniej informacji o aktualnie renderowanej scenie otrzymuje algorytm.

Jeśli ustawimy rozdzielczość docelową na 4K, to wewnętrzny format zostanie ustawiony na FullHD (w wypadku trybu wydajności) lub 1440p (w trybie jakości). Jeśli natomiast ustawimy 1080p jako rozdzielczość docelową, to narzędzie będzie musiało odczytać niezbędne informacje ze znacznie niższej wartości początkowej.

Eksperci przeprowadzili testy na grze Deathloop, która jako jedna z pierwszych obsługuje FIdelityFX 2.0. Tytuł zwiera dużo elementów, które sprawiały problemy konkurencyjnemu DLSS, jak na przykład roślinność.

W pierwszym teście, na Radeonie RX 6800 XT, tytuł ustawiony na najwyższe detale z włączonym śledzeniem promieni osiągał na natywnej rozdzielczości 4K mniej, niż 60 klatek na sekundę. Po włączeniu upscalingu w trybie jakości, płynność podskoczyła o 54 procent, wzrastając do niemal dwukrotnie wyższej liczby klatek na sekundę w trybie wydajności.

W trybie wydajności widać czasami drobne artefakty obrazu

Drugi test przeprowadzono na leciwym Radeonie RX 580. GPU nie było w stanie uruchomić produkcji studia Arkane w płynnym 60 kl/s przy najwyższych detalach i rozdzielczości 1080p. Z użyciem FSR 2.0 jest to możliwe, ponieważ uzyskano o 38 proc. więcej FPS-ów.

Digital Foundry zauważyło, że im wyższa różnica między rozdzielczością docelową a początkową, tym bardziej technologia obciąża procesor graficzny. Oznacza to, że próba uzyskania obrazu 4K na słabszej karcie graficznej doprowadzi do pogorszenia wydajności rozgrywki, zamiast poprawy.

Eksperci dodają, że jest to zaledwie początkowa wersja technologii, więc AMD naniesie do algorytmu jeszcze wiele poprawek i optymalizacji. Niemniej, już teraz narzędzie daje zadowalające rezultaty. Co jednak istotne, technologia działa również na kartach AMD (chociaż paradoksalnie lepszą wydajność uzyskuje na produktach Nvidii) oraz starszych układach, zatem jest doskonałym rozwiązaniem dla osób, które nie posiadają RTXa.

O autorze

Awatar Maciej Żbik

Maciej Żbik

News Writer

Maciek interesuje się technologią od momentu, kiedy zepsuł swój pierwszy komputer. Szczególnie pasjonuje go elektronika z lat 90. i 80. Miłośnik anime oraz majsterkowicz-samouk.

Komentarze

More News

Najnowsze artykuły