W zeszłym tygodniu ustalono nowy rekord najdłuższej rozgrywki w trybie Hardcore w Minecraft. Streamer posługujący się pseudonimem Philza przeżył 5 lat, a postać gracza zginęła przez chwilową dekoncentrację.

Elementem omawianego wariantu gry jest permanentna śmierć. Oznacza to, że po utracie całego życia tracimy wszystko, co udało się osiągnąć - bezpowrotnie znika też świat, w którym toczyliśmy zmagania. Dodatkową przeszkodą jest najwyższy poziom trudności.

Według wypowiedzi z forum Reddit, dotychczasowa najdłuższa rozgrywka w trybie Hardcore trwała zaledwie „kilka tygodni”. Philza wyraźnie pobił więc rekord.

Ostatnie chwile postaci przedstawia powyższy materiał. Philza natknął się na dziecko zombie w złotej zbroi, która absorbuje obrażenia. Użycie płonącego miecza pogorszyło sytuację, ponieważ postać streamera zaczęła płonąć. Ostateczny cios zadał pająk, ale nieumarły zabrał bohaterowi najwięcej życia.

Widzowie zwrócili uwagę, że Philza miał w ekwipunku kilka przedmiotów, które uchroniłyby gracza od śmierci - chociażby złote jabłko, które odnawia całe życie, czy specjalny totem, chroniący postać. Streamer stwierdził jednak, że był zbyt uparty, by ułatwić sobie rozgrywkę.

min2
Winowajca nie wygląda zbyt groźnie

Philza nie mógł uwierzyć, że zginął w tak niespodziewany i niewyrafinowany sposób. Zaraz po śmierci był zły, następnie uronił kilka łez, ale w końcu rozchmurzył się, zwracając uwagę na długi czas, jaki udało mu się przetrwać.

Źródło: Polygon

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.