Eurogamer.pl

Życie po Wiedźminie 3

Nie jest łatwe.

Wiedźmin 3 ukazał się dwa lata temu. Przygody Geralta zaskoczyły nawet największych sceptyków: CD Projekt przygotował ogromny, piękny i intrygujący świat, ze świetnymi bohaterami, doskonałymi dialogami i porządną fabułą. Od tego czasu żadnej innej grze wysokobudżetowej nie udało się choćby zbliżyć do poziomu realizacji polskiego przeboju.

Wydaje się, że uznane, zagraniczne studia i najwięksi wydawcy cały czas tkwią w przestarzałych schematach produkcyjnych. Podczas gdy CD Projekt odrzucił koncepcję gry „i dla dzieci, i dla dorosłych”, inni wciąż chcieliby zjeść jabłko i mieć jabłko. Przy wysokich nakładach reklamowych, duże projekty wciąż są oczywiście rentowne, ale same gry - choć bywają świetne - nie osiągają takiego statusu, jak właśnie Wiedźmin 3.

Dziś można śmiało powiedzieć, że Dziki Gon nie tylko wyprzedził swoje czasy, co po prostu wyznaczył standardy, jak powinna wyglądać przygodowa gra akcji RPG w otwartym świecie - i to w każdym kluczowym obszarze, zarówno technologicznym, gameplayowym, jak i fabularnym. Nie jest więc zaskoczeniem, że polska gra stała się punktem odniesienia dla innych twórców - od pewnego czasu obserwujemy to w wywiadach z deweloperami. Co jednak ważniejsze, jest też punktem odniesienia dla samych graczy.

Życie po Wiedźminie 3 nie należy do łatwych. Ukończyłem tytuł CD Projektu dwukrotnie, na dwóch różnych platformach. Znam tę grę niemal jak własną kieszeń, bo zwiedziłem każdy zakątek, każdą jaskinię, wykonałem wszystkie zadania poboczne, zlecenia wiedźmińskie i zdobyłem wszystkie rynsztunki. Za mną też oba dodatki.

wiedzmin 1

Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną, do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych, szeroko nad Pontarem rozciągnionych.

Świat Dzikiego Gonu jest niezwykle namacalny, niezwykle żywy i piękny. Takiego świata naprawdę nie znajdziemy w żadnej innej grze, bez względu na gatunek, czas i miejsce akcji. Trudno jest wskazać grę, w której mieszkańcy zachowują się tak cudownie prawdziwie, gdy zaczyna padać deszcz lub nadciąga burza. Gdzie we wsiach, miastach i na drogach toczy się zwyczajne życie. Gdzie oprawa wizualna, muzyka, ruch i dialogi są narzędziami, którymi twórcy budują realny obraz świata, a nie jedynie szablonowe tło dla naszych poczynań.

Weźmy choćby świetne GTA 5. Po zagraniu w Wiedźmina 3, świat Rockstara wydaje się jedynie makietą, w centrum której pozostaje postać prowadzona przez gracza. W tej makiecie ustawione są budynki, samochody i ludzie. I na początku wygląda to obłędnie. W trakcie zabawy zaczynamy jednak odczuwać, że i budynki, i samochody, i ludzie są po prostu obiektami umieszczonymi na planie gry. Zaburza to percepcję realności świata i dlatego właśnie w GTA 5 tak lekceważąco traktujemy mieszkańców - są oni obiektami, tak jak połyskujące w świetle słońca auta.

Życie po Wiedźminie 3 to nieustanne rozczarowanie. Im dłużej mam do czynienia z kolejną grą z otwartym światem, tym bardziej mam ochotę wrócić, schować i zatopić się w świecie Geralta, gdzie wszystko ze sobą współgra w niemal idealnej harmonii.

cyberpunk

Dzięki Wiedźminowi 3, CD Projekt Red należy już do ścisłej, światowej czołówki producentów gier wideo. Cyberpunk 2077 to dla warszawskiego studia ogromne wyzwanie, ale i szansa, by potwierdzić swoje aspiracje i pozycję na rynku.

Konkurencja czyni próby, by wyeliminować ze swoich gier proste zadania poboczne na rzecz bardziej rozbudowanych, ciekawych questów, ale do tej pory nikomu nie udało się tak świetnie łączyć fabularnie pobocznych misji z wątkiem głównym, gdzie wszystko się przeplata, a nawet uzupełnia. Nikomu nie udało się choćby nawiązać do poziomu dialogów czy naszkicować tak fantastycznych postaci pobocznych, jak Krwawy Baron. Nikomu nie udało się zaprojektować i wykonać tak pięknych miejsc, jak odciśnięte pożogą Velen czy oszałamiający przepychem i architekturą Novigrad.

10 pomysłów, które wykasowano z Wiedźmina 3 Trudne wybory. 10 pomysłów, które wykasowano z Wiedźmina 3

Wiedźmin 3 nie jest grą bez wad. Po dziesiątkach godzin przygody z łatwością zauważamy, że system rozwoju postaci jest pozbawiony głębszego znaczenia, a w walce brakuje wyraźnych umiejętności, które byłyby atrakcyjne, efektywne i dawały poczucie zdobywania wyższych poziomów i kolejnych, ciekawych talentów. Nie zmienia to faktu, że walka sprawia odpowiednią satysfakcję; jest prosta i przyjemna, a najważniejsze - doskonale czujemy, że jesteśmy Geraltem, mistrzem w swoich fachu, a nie byle przybłędą z mieczem.

CD Projekt stworzył grę, która będzie się bronić przez wiele kolejnych lat. Studio samo postawiło przed sobą bardzo wysoką poprzeczkę. Zarówno zapowiedziany Cyberpunk 2077, jak i niezapowiedziany, ale z pewnością będący w planach Wiedźmin 4, to gry, co do których oczekiwania graczy będą przerażająco wysokie. Wszyscy zachodzimy w głowę, czym studio może nas jeszcze zaskoczyć.

Reklama

Komentarze (53)

Załóż konto

lub

  • Wczytywanie...