Skip to main content

Prochy Yennefer znalezione w Cyberpunk 2077. CD Projekt przygotował świetnego easter egga

Ukrytego w Widmie Wolności.

Gracze znaleźli w Cyberpunk 2077: Widmo Wolności świetnego easter egga, będącego nawiązaniem do fabuły Wiedźmina 3 i - w pewnym stopniu - do anime Cyberpunk: Edgerunners. Deweloperzy ukryli w świecie gry prochy Yennefer oraz jej list do Geralta.


UWAGA NA SPOILERY z Widma Wolności (fragment jednego z zakończeń) i Wiedźmina 3 (jedna z najważniejszych misji pobocznych).


Znalezisko opisuje na YouTube użytkownik xLetalis, który jest specjalistą w kwestii sekretów poukrywanych w grach CD Projekt Red. Aby zobaczyć easter egga, trzeba w kluczowym momencie Widma Wolności opowiedzieć się za Songbird, wybierając ścieżkę tej postaci, a następnie dążyć do zakończenia z Księżycem i rakietą.

W trakcie ostatniej misji fabularnej trzeba kilka razy zboczyć ze ścieżki, by trafić do niewielkiego pomieszczenia z pudłami. Wśród umieszczonych w nich przedmiotów znajdziemy drzazgę zatytułowaną „Ostatnie życzenie”. To tytuł opowiadania (oraz jednocześnie zbioru opowiadań) Andrzeja Sapkowskiego oraz misji pobocznej w Wiedźminie 3. W obu przypadkach główną rolę odgrywają tam Geralt i Yennefer, a właściwie skomplikowane uczucie, które ich łączy.

I faktycznie - drzazga w Widmie Wolności jest najwyraźniej właśnie listem Yennefer do Geralta. Poniżej jego treść:

„Od kiedy wyznaliśmy sobie miłość - na samym szczycie, z widokiem na cały świat - od razu wiedziałam, że nic prócz śmierci nie może nas rozdzielić. Jeśli czytasz ten list, to znaczy, że mój czas wreszcie nadszedł. Moim ostatnim życzeniem jest, abyś zabrał moje prochy na Księżyc i rozrzucił je z najwyższego szczytu, patrząc w gwiazdy i myśląc o mnie.
Y.”

Pierwsza połowa listu to wyraźne nawiązanie do wspomnianej już misji Ostatnie życzenie w Wiedźminie 3. Po złamaniu zaklęcia dżina Geralt może powiedzieć Yen, że wciąż ją kocha, i właśnie do tego zakończenia odwołuje się list czarodziejki z Cyberpunk 2077. Wielbiciele Triss muszą niestety przełknąć fakt, że nawet w Cyberpunk 2077 to właśnie Yennefer jest przeznaczona Białemu Wilkowi.

Jakby tego było jeszcze mało, obok drzazgi znajdziemy leżące w pudełku naczynie, które wygląda właśnie jak urna na prochy. Jest nieco nie w stylu Yennefer - biała, z kolorowymi kwiatami - ale być może Geralt chciał się z nią jeszcze podroczyć nawet po śmierci.

Urna umieszczona obok drzazgi z listem. Źródło: xLetalis na YouTube

Nieco bardziej enigmatyczna jest druga połowa listu. Prośba o rozrzucenie prochów na Księżycu wydaje się być lekkim nawiązaniem do serialu Cyberpunk: Edgerunners, w którym to podróż na naturalnego satelitę Ziemi jest jednym z kluczowych wątków opowieści.

Biorąc pod uwagę, że easter egg znajduje się na terenie portu kosmicznego na mapie Widma Wolności, można dopowiedzieć sobie część historii. Geralt przygotowywał się do podróży na Księżyc, by zrealizować ostatnie życzenie ukochanej, a my odnajdujemy po prostu jego pakunki. Obok znajdują się też bowiem walizki, książki i inne przedmioty.

Jeśli chcemy rozpatrywać ten easter egg w kategorii „kanoniczności”, to można stwierdzić, że Geralt jakimś cudem istnieje w rzeczywistości Cyberpunk 2077. Bardziej skłanialibyśmy się jednak ku teorii, że jest to jedynie puszczenie oczka do fanów Wiedźmina 3 - i być może sugestia, że raczej powinno się wybrać Yen, a nie Triss.

Zobacz także