Skip to main content

CI Games tłumaczy się z promocji Ghost Warrior 3 w Playboyu

Seksowny Sniper?

CI Games zebrało w ubiegłym tygodniu kolejną porcję krytyki związaną ze strzelanką Sniper Ghost Warrior 3. Tym razem w związku z kampanią marketingową przeprowadzoną w magazynie Playboy, gdzie pojawiły się wirtualne bohaterki z gry.

Felietony i komentarze zamieszczone w sieci krytykowały naśladowanie CD Projektu, który w przeszłości zamieścił w czasopiśmie seksowne grafiki z Triss Merigold. Inne argumenty mówiły o tym, że producent powinien przeznaczyć pieniądze raczej na dopracowanie gry, która została przyjęta raczej chłodno, co przełożyło się na obecne problemy studia.

Teraz CI Games zabrało głos za pośrednictwem uruchomionego kilka tygodni temu bloga, gdzie firma aktywnie komentuje najważniejsze doniesienia na temat Sniper Ghost Warrior 3 i działalności samej spółki.

„Prace nad akcją rozpoczęły się na wiele miesięcy przed premierą samej gry. Magazyn Playboy wyszedł z inicjatywą i zaprosił nas do udziału w tego typu akcji marketingowej promującej grę” - czytamy w komunikacie.

W magazynie pojawiły się Lydia i Raquel

Firma przypomina także, że CD Projekt nie był pierwszym producentem gier wideo decydującym się na podobne działania.

„Swoich akcji doczekały się również sporo wcześniej między innymi polski oddział Electronic Arts przy promocji Dragon Age: Początek w magazynie CKM, czy Majesco Entertainment przy promocji BloodRayne 2 w amerykańskim wydaniu Playboy'a.

Skrytykowano także autorów sugerujących wydawanie pieniędzy nie na grafiki w czasopismach, lecz na szlifowanie błędów w grze:

„Łączenie i stawianie tez o rzekomych problemach spółki z decyzją o uruchomieniu kampanii w Playboy Polska budzi nasze wątpliwości co do rzeczywistej jakości merytorycznej artykułów i wiedzy ich autorów na temat działań marketingowych” - odpiera CI Games.

„Zapewniamy, że obecnie cała uwaga działu deweloperskiego skupiona jest na wprowadzaniu kolejnych, istotnych poprawek w kodzie gry i tworzeniu dodatków zapowiedzianych na ten rok” - napisano w oświadczeniu.

Read this next