Wraz z ujawnieniem Stadia - usługi opartej na technologii strumieniowania gier przez internet - firma Google zaprezentowała własnego pada, którym użytkownicy będą grać w oferowane przez platformę tytuły.

Urządzenie można podłączyć kablem USB, ale działa także bezprzewodowo, łącząc się z komputerem lub telefonem za pomocą sieci WiFi. Pełni też funkcję odbiornika, mającego bezpośredni dostęp do serwerów w „chmurze”, dzięki czemu można szybko przełączać zabawę między różnymi sprzętami (na przykład telewizorem i laptopem).

Całość wyglądem przypomina pad od Xbox One. Google zastosowało układ przycisków znany z kontrolera Microsoftu, czyli w formacie X, Y, A, B oraz umieściło dwa analogi. Firma przygotowała jednak także guzik do publikowania materiałów z rozgrywki w serwisie YouTube.

stadia_pad
Pad dla platformy Stadia

Sprzęt obsługuje również tak zwanego Asystenta Google, czyli interfejs służący do sterowania za pomocą komend głosowych. Nie zabraknie więc też stosownego mikrofonu, wbudowanego w urządzenie.

Stadia oparta jest na streamingu, czyli strumieniowaniu rozgrywki. Wszystkie obliczenia wykonają zewnętrzne serwery, a użytkownik otrzyma jedynie gotowy obraz w 4K i 60 FPS, rzekomo bez utraty jakości.

Warto zaznaczyć, że choć Google przygotowuje własny kontroler, usługa będzie działała ze wszystkimi sprzętami dostępnymi na rynku. Zainteresowani skorzystają więc między innymi z pada od Xbox One oraz myszy i klawiatury.

Stadia zadebiutuje w 2019 roku w USA i większości krajów Europy, choć nie jest jasne, czy także w Polsce.

Stadia od Google - najważniejsze informacje:

Reklama

O autorze

Piotr Bicki

Piotr Bicki

Redakcja Eurogamer.pl

Piotrek zajmuje się w naszym serwisie głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.

Więcej artykułów od Piotr Bicki