Seria wywiadów przeprowadzona przez dziennikarzy serwisu Game Informer ujawnia kolejne informacje na temat Days Gone. Deweloperzy projektu twierdzą, że wykorzystują cały potencjał PlayStation 4.

- Chcieliśmy stworzyć grę, która nie zhańbi nas jako studia wewnętrznego Sony, dlatego zatroszczyliśmy się o najwyższą jakość. To jest dla nas niezwykle istotne - tłumaczy dyrektor kreatywny, John Garvin.

W jednym z wywiadów poruszono temat możliwości sprzętowych konsoli i dużej liczby przeciwników, którzy znajdą się jednocześnie na ekranie. Silnik może wygenerować w jednym miejscu nawet kilkaset nieumarłych.

days
Takie widoki mają być chlebem powszednim

- Jeff [Ross, reżyser projektu - przyp. red] zawsze mówił: potrzebujemy więcej przeciwników na ekranie! Potem pojawiało się coraz więcej pomysłów na hordę. To nie było łatwe, ale udało się. Wykorzystamy moc PlayStation 4 do granic możliwości - mówi Christopher Reese, reżyser Days Gone.

Deweloperzy wypowiedzieli się również na temat nadzoru ze strony przełożonych, podkreślając, że studio odpowiedzialne za grę należy do Sony, które ma prawo oczekiwać odpowiedniej jakości.

- Studio Bend to Sony. Mamy cały zespół producentów, którzy nadzorują projekt raz w miesiącu. Pracują z działem marketingu, outsorcingu i PR, aby upewnić się, że tworzymy coś, co da się sprzedać - mówi Garvin.

Produkcja, której premierę ustalono na rok 2019, wciąż jest w fazie alfa. Niedawno poinformowano, że ukończenie przygody zajmie około 30 godzin, jednak wciąż będziemy mogli zwiedzać otwarty świat i dokończyć resztę zadań.

Reklama

O autorze

Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Przemek na początku przygotowywał u nas materiały wideo, a obecnie jest autorem w dziale informacyjnym. Jako dziecko marzył, by zawodowo rysować, żonglować lub grać na gitarze - dwie pierwsze czynności wychodzą mu całkiem nieźle.