Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Speedruner sfałszował rekord świata. Setki osób oglądały podrobioną transmisję

Skandal podczas streamu charytatywnego.

Speedruner o pseudonimie Mekarazium został przyłapany na sfałszowaniu rekordu świata. Okazało się, że jego stream z bicia rekordu w Metal Gear Rising: Revengeance oraz dodatu Blade Wolf, był tak naprawdę wcześniej nagranym filmem.

Jak informuje portal PC Gamer, incydent miał miejsce podczas charytatywnego wydarzenia, prowadzonego przez organizację Games Done Quick. Chociaż większość eventu rozgrywana była w lokalnych, kontrolowanych warunkach, to Mekarazium prowadził swoją część transmisji zdalnie.

Według raportu, przejście głównej kampanii gry odbyło się na żywo i zgodnie z zasadami. Wątpliwości wzbudził jednak fragment z ogrywaniem DLC, gdzie gracz miał pobić swój poprzedni rekord o całe 25 sekund. Po analizie streamu okazało się, transmitowany gameplay tak naprawdę zmontowano z kilku wcześniejszych podejść, tworząc jeden pozornie perfekcyjnie wykonany speedrun. Materiał z całej transmiji zarejestrował jeden z widzów. Można ją zobaczyć poniżej.

https://www.youtube.com/watch?v=YFjTYM5xxhs

Dodatkowo, gracz zasiadł do „grania” w dodatek dopiero, gdy widzowie przekazali łącznie 25 tys. dolarów (ok. 117 tys. zł) na cele charytatywne. Mekarazium wysłał potem do organizatorów wiadomość, gdzie przyznał się do oszustwa oraz tłumaczył powody swojego zachowania. Wyjaśnił, że graczom przejście głównej kampanii Metal Gear Rising podobało się tak bardzo, że chciał „dopełnić stream czymś wielkim”.

- Zrobiłem bardzo złą rzecz i nie powinienem nigdy robić czegoś takiego podczas eventu - pisał speedruner. - Nie chcę, aby przeze mnie inni ludzie stracili możliwość ustanawiania rekordów online. Zachowałem się samolubnie i nie pomyślałem, jak mogą przeze mnie poczuć się inni.

Organizacja Games Done Quick nie uwierzyła w skruchę gracza. Mekarazium został dożywotnio wykluczony z prowadzonych przez nią wydarzeń, a jego dotychczasowe rekordy unieważnione. Jak napisano w oświadczeniu: „zaistniała sytuacja jest nie do zaakceptowania i podburza wiarygodność oraz integralność społeczności speedrunerów”. Jednocześnie organizacja podejrzewa, że streamer przyznał się do winy, bo nie podejrzewał, że jego przeprosiny zostaną publicznie ujawnione.

O autorze
Awatar Maciej Żbik

Maciej Żbik

Staff Writer

Maciek interesuje się technologią odkąd zepsuł swój pierwszy komputer. Pasjonuje go elektronika z lat 80. i 90. Miłośnik anime i majsterkowicz.

Komentarze