Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Lords of the Fallen przetestuje umiejętności graczy na PC i nowych konsolach

„To hardkorowa gra. Dark Souls to dobry punkt odniesienia” - Tomasz Gop dla Eurogamera.

Lords of the Fallen będzie „trudną” grą RPG - na kształt Dark Souls. Ukaże się na PC, PS4 i nowego Xboksa.

Pieczę nad całością produkcji sprawuje CI Games, odpowiedzialne m.in. za serię Sniper: Ghost Warrior, lecz pracami zajmuje się doświadczone, niemieckie studio Deck 13.

We wrześniu miną dwa lata od rozpoczęcia prac nad Lords of the Fallen. Celem jest premiera w przyszłym roku.

- To hardkorowa gra, więc spędziliśmy sporo czasu na prototypowaniu - mówił w rozmowie z dziennikarzem Eurogamera producent wykonawczy, Tomasz Gop, podczas zakończonej w sobotę konferencji Digital Dragons.

- Lords of the Fallen to trudna gra action RPG, co oznacza dużo rozbudowanej walki - kontynuował Gop. - Jeśli znajdujesz się w lokacji, w której musisz walczyć z dziesięcioma przeciwnikami, zajmie to jakąś godzinę.

- Dark Souls to dobry punkt odniesienia. Ale sporo rzeczy zrobiliśmy inaczej. Mamy na przykład drzewko umiejętności. Tu z kolei dobrym przykładem jest Borderlands, bo będziemy mieli aktywne umiejętności czy klasy postaci.

Czyli możemy spodziewać się grania metodą prób i błędów, bazowania na umiejętnościach i wysokiego poziomu trudności?

- Tak. Tak. Tak, tak - przytakuje Gop. Ale czy będzie trudniej niż w Dark Souls? Tutaj producent nie jest pewny, ale przyznaje, że grę trzeba będzie zrozumieć. - To jeden z tych tytułów, które wydają się dużo lepsze niż wyglądają - mówi. - Oczywiście nie oznacza to, że gra będzie wyglądać źle.

Na pewno nie. Tworzenie na PC i nowe konsole jest „znacznie lepsze” niż jednoczesna praca na komputerach osobistych i sprzęcie obecnej generacji. - Jest dużo wygodniej - przyznaje Gop, a nowe maszyny moją większe możliwości, bez negatywnego wpływu na rozgrywkę.

- Specyfikacja jest już znana. Dostaniemy sporo rzeczy, których nie było w poprzedniej generacji: efekty graficzne w stylu DirectX 11, teselację, wygładzanie krawędzi.

- Nie mogę powiedzieć zbyt wiele o nowym Xboksie - dodaje. - Ale nie wydaje mi się, żeby miało dojść do jakiegoś zaskoczenia. Prezentacja specyfikacji technicznej nikogo nie zaskoczy. Poważnie.

Gop mógł za to mówić o tym, co dla Lord of the Fallen oznacza 8 GB RAM-u w PlayStation 4.

- Dużo więcej detali na wszystkich elementach. Przykładowo, w obecnej generacji konsol nawet nie potrafię sobie wyobrazić stworzenia gry z teselacją. To może być największy skok jakościowy. Myślę, że to będzie standard na nowych konsolach - tłumaczy. - Na ekranie zobaczymy więcej szczegółów, bo więcej informacji zmieści się w pamięci.

Patrząc jednak z drugiej strony, większy poziom detali oznacza dłuższe czasy produkcji w przypadku największych tytułów.

- Ponieważ musimy stworzyć więcej elementów, jeśli chcemy mieć bogatszy świat. A kto tego nie chce? Tworzenie tych elementów zajmie więcej czasu, pochłonie więcej pieniędzy, wymaga więcej poprawek. Rzeczy, które już teraz robimy dla Lords of the Fallen są droższe, ponieważ są lepsze.

- Stworzenie gry nowej generacji jest pewnie możliwe przy zaangażowaniu tej samej liczby osób, co teraz - uważa Gop. - Ale jeśli chcesz wykorzystać moc sprzętu, to zajmie to więcej czasu.

Producent dodaje, że także dodatkowe funkcje społecznościowe w sprzęcie Sony i Microsoftu zainteresują graczy.

- Naprawdę uważam, że przełomem jest możliwość nagrywania i dzielenia się. Jeśli zrobiłeś coś i chcesz podzielić się tym jak poradnikiem, to nie musisz już wchodzić na jakieś forum. Po prostu nagrywasz i udostępniasz - mówi, wskazując na opcję, która spodoba się zapewne fanom „trudniejszych” gier.

- A to tylko jeden mały element funkcji społecznościowych - dodaje Gop. - To prawdopodobnie element, który wyróżnia nową generację bardziej niż możliwości procesorów.

Producent nie mógł rozmawiać na temat trybów multiplayer, ale zdradził, że zespół przygląda się pewnym opcjom, które można określić jako sieciowe.

- Na pewno w pierwszej kolejności stawiamy na rozgrywkę dla pojedynczego gracza.

Na obecną chwilę zespół tworzący Lord of the Fallen liczy 40 osób - z czego trzydzieści w niemieckim Deck 13, a dziesięć w CI Games. Liczba zaangażowanych pracowników zwiększy się wraz z postępami w produkcji.

Studio Deck 13 powstało w 2001 roku i odpowiadało m.in. za przygodówki Ankh i Jack Keene. W 2010 ukazała się multiplatformowa Venetica. W Niemczech powstaje także action RPG Blood Knight z wampirami w roli głównej, ale w tym przypadku nie podano jeszcze daty premiery.

Tomasz Gop był producentem Wiedźmina, po zakończeniu prac nad drugą częścią odszedł z CD Projektu do City Interactive (obecnie CI Games).

O autorze

Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie wspiera dział informacyjny oraz zajmuje się tłumaczeniami tekstów Digital Foundry.

Komentarze