Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Fallout 76 wkrótce bez battle royale

Bethesda wyłączy tryb.
  • Nuclear Winter działa w Fallout 76 tylko do końca września
  • Brakuje chętnych na granie w tę wersję battle royale
  • Twórcy szukają innych opcji w sferze PvP

Bethesda ogłosiła, że tryb battle royale w Fallout 76 - pod nazwą Nuclear Winter - będzie dostępny jeszcze tylko przez kilka miesięcy, do końca września.

Firma tłumaczy we wpisie na oficjalnym blogu, że za decyzją stoją po prostu trudności w znalezieniu odpowiedniej liczby chętnych na dołączenie do tej formy zabawy, przez co serwery świecą pustkami.

Trailer z E3 2019

„Dodatkowo, trudno było dostarczać znaczące aktualizacje do Nuclear Winter, jednocześnie produkując i wspierając ekscytującą nową zawartość w trybie przygodowym. Biorąc to wszystko pod uwagę, obecnie planujemy wyłączyć tryb” - napisano.

Wariacja na temat battle royale pojawiła się w Fallout 76 w połowie 2019 roku i została ciepło przyjęta przez graczy. 52 użytkowników trafia tutaj na mapę i walczy o zasoby: ekwipunek, bronie, a nawet pociski nuklearne. Wygrywa - standardowo - zawodnik, który jako ostatni zostanie przy życiu.

Bethesda dodaje, że szuka nowych atrakcji dla miłośników sieciowej rywalizacji. „Jeszcze w tym roku podamy szczegóły dotyczące planowanych, nowych sposobów na grę w Fallouta 76” - zapewniono.

„Przygotowujemy też pewną rekompensatę dla wszystkich grających w Nuclear Winter, od tych którzy dołączyli zaledwie do jednego starcia, po najbardziej zaprawionych w bojach nadzorców” - dodało studio.

Każda postać otrzyma więc 6 monet profitu za każdy osiągnięty poziom autoryzacji, aż do maksymalnej kwoty 600, a także 1 monetę profitu za każdy zdobyty bilet nadzorcy, do maksymalnej kwoty 200. Do tego proporzec w stylu Nuclear Winter do bazy C.A.M.P.

O autorze
Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.

Komentarze