Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Dlaczego Cyberpunk 2077 stawia na żółty kolor? CD Projekt wyjaśnia

Chodzi o rozpoznawalność marki.

Żółty kolor jest nierozerwalnie związany z Cyberpunk 2077 - komunikaty na planszy z charakterystycznym tłem stały się już nawet obiektem żartów fanów. Przedstawiciele CD Projektu wyjaśnili teraz, dlaczego postawili na tę konkretną barwę.

Główny artysta środowiska - Michał Janiszewski - podczas wystąpienia na niedawnej konferencji Digital Dragons wytłumaczył, że deweloperom zależało na wykreowaniu rozpoznawalności porównywalnej z tą, jaką ma Coca-Cola.

- Żółty działa prawie tak samo. Przekazuje informację i jest łatwy do zapamiętania - stwierdził deweloper, cytowany przez IGN. Dodał, że chciano też wyróżnić się na tle cyberpunkowej klasyki, która w większości kojarzona jest z kolorami czerwonym i niebieskim.

Natomiast w rozmowie ze wspomnianym serwisem inny artysta w CD Projekcie - Kacper Niepokólczycki - wyjawił, że o wyborze odpowiedniej barwy rozmawiano „bardzo długo”. Żółty ostatecznie można było zobaczyć również w samym Night City.

Żółty kolor to znak charakterystyczny Cyberpunk 2077

- Można go ujrzeć w ubraniach. Jest także w dzielnicach, na przykład w centrum miasta wszędzie jest żółty, to główny kolor tego obszaru. Wprowadziliśmy tę barwę wszędzie, gdzie to było możliwe - wyjaśnił.

Niepokólczycki zaznaczył jednocześnie, że o sukcesie obranego kierunku świadczy fakt, że żółty kolor zaczęły stosować inne polskie firmy. Wspomnianą barwą oznaczano reklamy jedzenia czy telefony komórkowe.

- Używali tego koloru, bo zauważyli, jaką ma siłę. W pewnym momencie w Polsce był szał na Cyberpunka, plakaty [utrzymane w klimacie gry - dop. red.] były wszędzie, ludzie kradli żółtą barwę i wykorzystywali ją do własnych potrzeb - podsumował deweloper.

O autorze

Awatar Piotr Bicki

Piotr Bicki

News Editor

Piotrek zajmuje się głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.

Komentarze