Digital Foundry poddało analizie wersję alfa Battlefield V - dostępnej w ramach trwających obecnie na PC zamkniętych testów kolejnej odsłony cyklu strzelanek rozwijanego przez studio DICE.

Produkcja jest ewolucją - zarówno pod względem rozgrywki, jak i silnika Frostbite. Twórcy zachowali najważniejsze elementy, rozwijając kilka mechanizmów, w tym system destrukcji otoczenia.

Duże wrażenie robi poziom detali, a zwłaszcza śniegu na oddanej do dyspozycji testerów planszy zlokalizowanej w Norwegii. Biały puch zbudowano z niewielkich struktur i odbijających światło powierzchni, które są mniejsze niż pojedynczy piksel.

Battlefield V wykorzystuje technikę globalnego oświetlenia o nazwie Geometric Enlighten. Dzięki rozwiązaniu, produkcja symuluje odbicia światła wyłącznie na obszarach osłonecznionych, pozostałe skrywając w mroku.

Ponadto cienie rzucane na śniegu są łagodniejsze niż na powierzchniach nieprzezroczystych, a więc skonstruowanych z metalu, drewna i innych podobnych surowców. Puch jest także wyboisty, nieregularny i niestatyczny - postacie pozostawiają ślady stóp, czołgi tworzą wgłębienia, a eksplozje wyrywają w ziemi dziury.

Udoskonalono również system destrukcji otoczenia, który zaawansowaniem przypomina mechanizm wykorzystany w Battlefield: Bad Company 2. Zniszczenia są dynamiczniejsze, a poszczególne konstrukcje rozpadają się w sposób realistyczniejszy.

Alfa to nadal wczesna wersja gry, ale produkcja nawet teraz jest dosyć dobrze zoptymalizowana. Komputer z Ryzenem 7 1700X i GeForcem GTX 1070 pozwala na rozgrywkę w rozdzielczości 1440p i ustawieniach ultra, choć w niektórych sytuacjach procesor zmusza do przełączenia na 1080p.

Finalny Battlefield V zadebiutuje 19 października, nie tylko na PC, ale też PS4 i Xbox One.

Reklama

O autorze

Piotr Bicki

Piotr Bicki

Redakcja Eurogamer.pl

Piotrek zajmuje się w naszym serwisie głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.

Więcej artykułów od Piotr Bicki