Reżyser trzeciej części serii Wiedźmin, Konrad Tomaszkiewiecz starał się zapamiętać imiona pięciu postaci ze Skyrim, ale mu się nie udało. Według twórcy, fabuła i zadania w najnowszej części serii The Elder Scrolls były „generyczne”, a więc odtwórcze i powtarzalne.

Wiedźmin 3 ma nie popełnić tego błędu. Producent uważa, że przy wykorzystaniu odpowiedniego stylu prowadzenia narracji, znanego w poprzednich części serii, Dziki Gon może stać się „idealnym RPG”.

skyrim

- Jedną z rzeczy, które uświadomił nam Skyrim to fakt, że musimy troszczyć się o imersję w każdym elemencie gry - mówi Tomaszkiewicz w wywiadzie z Game Informerem.

- Nie powinno się pokazywać, że stosujesz w grze uniwersalne, powtarzalne rozwiązania. W Skyrim możesz wykonać to samo zadanie kilka razy, a bohater niezależny za każdym razem zareaguje tak samo. Aby móc wczuć się w świat gry, postacie sterowane przez komputer powinny właściwie reagować na zachowania gracza.

Producent dodaje, że w najnowszej części The Elder Scrolls bohaterowie nie byli zbyt charakterystyczni. - Starałem się zapamiętać pięć postaci, ale nie byłem w stanie. Eksplorowanie świata jest fajne, ale w tym aspekcie twórcy nie do końca sobie poradzili.

Choć jest to znacząca krytyka, Konrad Tomaszkiewicz, jego brat Mateusz oraz cały zespół głęboko cenią Skyrim. - Na pewno mogą nas nauczyć, jak robić gry z otwartym światem.

- Gdy połączymy naszą wiedzę z poprzednich odsłon serii, powstanie idealne RPG - przekonuje reżyser.

Bracia przyznali, że „wszyscy lubią gry z otwartym światem”, jako przykłady podając Fallout: New Vegas i Assassin's Creed 3.

Wiedźmin 3: Dziki Gon (The Witcher 3: Wild Hunt) ukaże się w 2014 roku na PC i konsole następnej generacji.

Na potrzeby produkcji CD Projekt RED dostosował silnik graficzny, który jest w stanie wygenerować olbrzymie połacie terenu, znane z gier z otwartym światem. Technologia posłuży także do stworzenia futurystycznego RPG Cyberpunk 2077.

Reklama