Eurogamer.pl

10 pomysłów, które wykasowano z Wiedźmina 3

Trudne wybory.

Każdy duży projekt gry wideo to nie tylko realizacja fantastycznych pomysłów całego zespołu twórców. Bardzo często to także rezygnacja z koncepcji, które z jakiegoś powodu trzeba wykasować.

Zazwyczaj chodzi o ograniczenia związane z czasem i zasobami ludzkimi w studiu deweloperskim; kiedy indziej wprowadzane rozwiązania stają się z skomplikowane, rozrastają i zaczynają projektowi ciążyć, zamiast mu pomagać.

Nie inaczej było w przypadku Wiedźmina 3. W rozmowie z dziennikarzem Eurogamera, twórcy zdradzili parę ciekawostek z procesu produkcyjnego. Zebraliśmy je w zgrabną listę - oto więc pomysły i koncepcje, które ostatecznie wykasowano z wielkiego hitu od studia CD Projekt Red.

1. Geralt dołącza do Dzikiego Gonu

To był całkiem rozbudowany fragment opowieści w Wiedźminie 3. Geralt miał dołączyć do Dzikiego Gonu, podróżować razem z nim i pracować od środka. Całość bazowała na zaklęciu, które upodobniało nas do jeźdźców Dzikiego Gonu.

Według twórców, powstały już rozbudowane linie dialogowe - zakamuflowany Geralt miał rozmawiać z innym jeźdźcami i podejmować różne decyzje. Jeden błąd mógł spowodować dekonspirację, a celem całej maskarady miało być - oczywiście - szybkie odszukanie Ciri.

Cały fragment ostatecznie został wycięty. Był zbyt skomplikowany fabularnie. Można się jedynie domyślać, że wraz z Dzikim Gonem odwiedzaliśmy równoległe światy. Oj, na pewno się działo!

1

Rozbudowany wątek miał być związany z przedostaniem się Geralta do Dzikiego Gonu

2. System celowania w zwolnionym tempie

System walki Wiedźmina 3 nie wszystkim przypadł do gustu. Pierwotnie miał być bardziej skomplikowany, ale gdy realizuje się tak ogromną grę, trzeba dokonywać czasami bardzo trudnych cięć.

Twórcy przygotowali działający prototyp intersującego rozwiązania: w trakcie walki włączaliśmy „wiedźmiński zmysł”. Czas zwalniał, a potwór zostawał „prześwietlony” - moglibyśmy wybrać jeden z punktów witalnych. Każdy wróg miał słaby punkt, więc wybranie właściwego wiązałoby się z konkretnymi korzyściami: cios w zęby uniemożliwiał posłanie trucizny, a uderzenie w oba serca wampira gwarantowało szybki zgon.

Ostatecznie ten i inne pomysły na system walki musiały ulec presji czasu - wybór padł na bardziej „filmowy” styl.

2

System walki ze zwolnionym tempem i wyborem miejsca uderzenia? Hmm. Skądś to znamy.

3. Geralt więziony przez Yennefer

Wiele zadań głównych i questów ostatecznie wykasowano z finalnej wersji gry. Jednym z takich pomysłów była misja związana z uwięzieniem Geralta przez Yennefer. Można się jedynie domyślać, że oboje mieli inne pomysły na odszukanie i ratowanie Ciri.

W tym zadaniu Geralt trafił na Wyspę Prób na Skellige. Naszym celem było wydostać się z niej. Prawdopodobnie finalnym etapem byłaby walka z wężowatym stworem o nazwie Nidhogg.

3

Skasowany quest? Geralt musi się wydostać z jednej z wysp na Skellige, a uwięziła go tam... Yennefer.

4. Picie na umór

Wiadomo, że Geralt nie stronił od alkoholu i kobiet. Taka już jego natura. W finalnej grze nie brakuje okazji do seksu, możemy też skorzystać z domów publicznych. Jeśli jednak chodzi o wypicie, sprawę ratuje fantastyczny quest w Kaer Morhen.

Tymczasem w produkcji istniał prototyp na „aktywność poboczną”, którą miało być właśnie picie alkoholu. Siadaliśmy do stołu z wybraną postacią (podobnie jak w grze gwint), ale zamiast kart na stole stawiane były trunki: przegrywał ten, kto pierwszy padł - kluczem zaś był odpowiedni dobór napitku.

Twórcy uznali jednak, że pomysł musi trafić do kosza: gracze pobawiliby się w ten sposób zbyt krótko, a przecież trzeba by stworzyć osobne animacje, dialogi i modele postaci.

4

Całkiem ciekawa aktywność poboczna - wykasowana

5. Rzucanie toporami

Kolejny pomysł na „mini-grę”, która ostatecznie nie trafiła do finalnej wersji, to rzucanie toporami (lub sztyletami) do celu. Całość miałaby odbywać się na mroźnym Skellige, co idealnie pasowało do tutejszych mieszkańców.

Ale i ta koncepcja szybko została porzucona - było zbyt wiele innych, ważnych rzeczy do zrealizowania.

5

Bo toporkiem trzeba umieć rzucać

6. Wygląd Ciri

Ostateczny wygląd Ciri z pewnością poprzedziło wiele rozmaitych grafik koncepcyjnych. Ostatecznie zdecydowano się na postać chyba najbardziej zbliżoną do literackiego pierwowzoru. Ciri jest piękną kobietą, choć jej rysy nie są pozbawione ciężaru przeszłości.

Tymczasem w wywiadzie z nami Paweł Mielniczuk z CD Projektu podzielił się ilustracją, która przedstawia alternatywny wygląd Ciri. W tej wersji wiedźminka ma krótkie, nieco rudawe włosy i bardziej zawadiackie, nonszalanckie spojrzenie. To spore przeciwieństwo pogrążonej w myślach, zdającej sobie sprawę z niesionego brzemienia bohaterki, która ostatecznie znalazła się w grze.

6

Ciri mogła wyglądać tak - projekt postaci, która ostatecznie znalazła się w grze chyba lepiej pasuje do scenariusza

7. Walka na łyżwach

Kolejne niezrealizowany koncept związany właśnie z Ciri. Pod koniec wydarzeń z gry, w trakcie pościgu dziewczyna miała uciekać na łyżwach po lodzie, a goniący atakować. Ciri musiała więc przejść do ataku: odcinać głowy i członki napastników w tanecznym, lodowym rytmie.

Ten pomysł wyjątkowo spodobał się głównemu reżyserowi, ale ze względu na konieczność zbudowania odrębnej mechaniki walki, i oczywiście presji czasu, zrezygnowano z niego. Niewykluczone, że pojawi się w którymś z dodatków - zapowiadają twórcy.

7

Łyżwy i walka to całkiem interesujące połączenie

Ilustracja: Wojciech Fus.

8. Zamrożony Novigrad

Jak wyglądałoby miasto skute lodem i pokryte śniegiem? Z pewnością wyjątkowo. Zamrożony Novigrad także był jednym z pomysłów twórców. Nie jest jasne, w jaki sposób do tego doszło, ale miasto miało być świadkiem finałowej walki.

Można jedynie przypuszczać, że w trakcie długich lat produkcji, autorzy scenariusza mieli wiele różnych wersji dalszej części gry. W którejś z koncepcji potyczkę przeniesiono na inny teren, dużo mniej pracochłonny do przygotowania.

8

Miasto mogłoby wyglądać jeszcze piękniej skąpane w mroźnej bieli

9. W pełni otwarty świat

W Wiedźminie 3 mamy do czynienia z ogromnym światem, ale jest on podzielony na kilka obszarów. Pierwotnie twórcy zamierzali w pełni otworzyć i połączyć wszystkie krainy, ale z wielu względów ostatecznie musiano zrezygnować z tego pomysłu

Chodziło zapewne nie tylko o właściwie umiejscowienie akcji gry na mapach powieści Sapkowskiego, ale także jakieś ograniczenia techniczne. W międzyczasie zrezygnowano także z opcji wyboru miejsca startowego: wszyscy gracze rozpoczynają przygodę w Białym Sadzie.

Nudzisz się? Zobacz także:

Można być raczej pewnym, że kolejne gry oparte o autorski silnik CD Projekt Red będą już w pełni otwarte. Technologia ta prezentuje się obecnie naprawdę wyjątkowo.

9

Pełna swoboda? Być może w kolejnych grach CD Projektu

10. Wiedźmin 3 podzielony na dwie części

Jak widać, produkcja gry przyniosła nie kilka, a zapewne kilkadziesiąt różnych wersji zadań, misji i miejsc, które odwiedziliśmy. Twórcy przyznali, że w pewnym momencie zdali sobie sprawę, że mają materiał tak naprawdę nie na jedną, ale na dwie gry.

Wiedźmin 3 z dwiema częściami? Analizowano tego rodzaju pomysł, ale ostatecznie zapadła klarowna decyzja, że trzeba wszystko zmieścić w jednym pudełku. Z pewnością zaważyły względy marketingowe: ogłoszenie podzielenia gry spotkałoby się z pewnością z różnymi odbiorem przez oddanych fanów.

Dlatego też możemy się spodziewać, że w kolejnych dodatkach wiele dawnych pomysłów wreszcie ujrzy światło dzienne. Już dziś wiadomo, że pierwsze rozszerzenie ma oferować co najmniej dwadzieścia godzin zabawy. Ciekawe, czy i tym razem twórcy byli zmuszeni do nieprzyjemnych cięć całkiem intrygujących pomysłów.

10 pomysłów, które wykasowano z Wiedźmina 3 Trudne wybory. 10 pomysłów, które wykasowano z Wiedźmina 3
10

Blizzard podzielił StarCrafta 2 na trzy części. Chyba dobrze się stało, ze CD Projekt zamknął opowieść w jednej grze - być może ucierpiała na tym końcówka, ale za to nie musimy czekać na „kontynuację” przygody kolejne dwa lata

Reklama

Komentarze (6)

Załóż konto

lub

  • Wczytywanie...