Skip to main content

Ubisoft rzekomo usuwa The Crew z kont graczy. Cios w próby archiwizacji

Cyfrowa przyszłość.

Gracze informują, że Ubisoft po wyłączeniu - zgodnie z planem - serwerów The Crew idzie o krok dalej i całkowicie usuwa produkcje z kont użytkowników w swoim sklepie.

Jeśli doniesienia są prawdziwe - a jest ich coraz więcej - to służą za dość smutne przypomnienie, że w świecie gier cyfrowych nic nie jest do końca naszą wartością, a platformy dystrybucji cyfrowej to po prostu zawoalowana forma „wynajmu” gier.

Wyłączenie gier z naciskiem na sieciowe atrakcje nie jest niczym nowym, ale zazwyczaj kończy się na tym, że pozycja pozostaje dostępna w bibliotekach graczy, więc można ją nadal zainstalować i włączyć (nawet jeśli „w środku” nie ma już nic do roboty, bo infrastruktura przestała działać).

Wygląda na to, że w przypadku The Crew wydawca idzie o krok dalej i usuwa licencje z kont. Nie jest obecnie jasne, dlaczego francuska korporacja zdecydowała się na taki radykalny krok. Część graczy już teraz zastanawia się, czy może on być podstawą do kroków prawnych - tracimy w końcu dostęp (nawet ograniczony) do czegoś, za co zapłaciliśmy.

Licencji brak. Fot.: Reddit.

Inni obserwatorzy sugerują, że takie posunięcie może być bezpośrednim atakiem w inicjatywę Stop Killing Games (ang. Przestańcie Zabijać Gry), której niedawne powstanie zainspirował właśnie przykład The Crew. W ramach tej kampanii popularny youtuber nawołuje choćby do podejmowania kroków prawnych, mających na celu wymuszenie zmian w temacie kończenia wsparcia dla usług sieciowych.

Innym z proponowanych kroków jest między innymi tworzenie fanowskich i nieoficjalnych łatek umożliwiających granie offline, a brak dostępu do gry i usunięta z konta licencja skutecznie utrudniłyby prace nad takimi rozwiązaniami.

Fani przypomnieli też słowa Philippe’a Tremblay’a, dyrektora do spraw abonamentów we francuskiej korporacji. Ten zapewniał w styczniu, że gracze powinni „poczuć się komfortowo” z nie posiadaniem gier na własność. Miał wtedy na myśli właśnie przeróżne subskrypcje, lecz teraz jego wypowiedź wydaje się nabierać nowego znaczenia.

Read this next