Następca konsoli Xbox One otrzyma obsługę techniki Ray Tracing, a specjalne egzemplarze konsoli zostaną przekazane deweloperom gier w marcu - wynika z nieoficjalnych informacji.

Niedawno na forum Reddit opublikowano niepotwierdzone szczegóły o nowej platformie Microsoftu. W planach są ponoć dwie wersje - słabsza Lockhart i mocniejsza Anaconda. Tę drugą podobno wyposażono w ośmiordzeniowy procesor AMD na architekturze Zen 2, układ graficzny Navi o mocy ponad 12 teraflopów, 16 GB pamięci GDDR6 i terabajtowy dysk SSD.

Oba modele zaoferują rzekomo obsługę Ray Tracingu, czyli rozpowszechniony przez Nvidię system śledzenia promieni w czasie rzeczywistym (dzięki, Wccftech). Urządzenia mają zadebiutować w przyszłorocznym okresie świątecznym.

Dziś do doniesień odniósł się hmqgg z forum Resetera - użytkownik pozytywnie zweryfikowany przez administrację serwisu. Internauta twierdzi, że część specyfikacji Anacondy jest prawdziwa, podobnie jak informacje o dysku twardym i technice graficznej.

xbox_nowy
Deweloperzy podobno otrzymają następcę Xbox One w marcu

Przekonuje, że tuż po zakończeniu marcowego Game Developers Conference wybrani deweloperzy otrzymają specjalne egzemplarze konsoli. Na samym wydarzeniu Microsoft podobno pokaże, w jaki sposób użyje Ray Tracingu w swojej platformie. Do tego wyjaśni powody stojące za decyzją wydania słabszego modelu sprzętu - Lockhart - który jednak ma nie być przeznaczony do streamingu.

Co ciekawe, według doniesień z Reddita, koncern z Redmond negocjuje przejęcie kilku studiów, w tym polskiego The Farm 51, duńskiego IO Interactive i japońskiego Platinum Games. Tych kwestii hmqgg jednak nie poruszył.

Oczywiście do powyższych szczegółów na temat następcy Xbox One należy podchodzić z dystansem. Mimo że administracja forum Resetera zweryfikowała wspomnianego użytkownika, nadal informacje mogą okazać się nieprawdziwe.

Reklama

O autorze

Piotr Bicki

Piotr Bicki

Redakcja Eurogamer.pl

Piotrek zajmuje się w naszym serwisie głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.

Więcej artykułów od Piotr Bicki