Mniejsza liczba zamówień przedpremierowych CoD: Ghosts z powodu nowej generacji

Gracze nie wiedzą, jaką kupią platformę.

Liczba zamówień przedpremierowych Call of Duty: Ghosts jest mniejsza niż w przypadku poprzedniej osłony serii, ale Activision twierdzi, że nie ma powodu do niepokoju - przyczyną jest niezdecydowanie graczy w kwestii nowej generacji konsol.

Wydawca uważa, że gracze wciąż rozważają czy decydować się na zakup Xbox One, czy PlayStation 4, stąd brak zamówień na gry. „To naturalne w tym okresie transformacji” - stwierdził podczas konferencji dla inwestorów Eric Hirshberg, szef Activision Publishing.

W II kwartale fiskalnym tego roku cyfrowa sprzedaż w Call of Duty wzrosła o 100%, a zainteresowanie Black Ops 2 w sklepach przerosło Modern Warfare 3 z poprzedniego roku. Hirshberg zapewnił także, że pomimo mniejszego zainteresowania, liczba zamówień przedpremierowych jest większa niż w przypadku Call of Duty: Black Ops, gdy po raz ostatni zdecydowano się na większe zmiany w fabule.

- W planach mamy także najbardziej agresywne programy marketingowe w historii serii. Zainwestowaliśmy sporo, by przedstawić Ghosts jako przykład gry nowej generacji, ale jednocześnie najlepsze Call of Duty w historii - dodał.

Dyrektor generalny Activision, Bobby Kotick przyznał jednak, że przed jego firmą trudniejsze czasy. Fantastycznie sprzedające się Skylander i Call of Duty wkrótce zmierzą się z konkurencją w postaci Disney Infinity i Battlefield 4, ale niepewna jest także dostępność nowych konsol w dniu premiery.

- Choć jesteśmy podekscytowani okresem świątecznym, konkurencja będzie trudniejsza niż w poprzednich latach - przyznał.

- Przejście na nowe konsole tworzy długoterminowe korzyści, ale także ryzyko w krótszym okresie. Sony i Microsoft planują wydać bardzo zaawansowane systemy, ale daty premier, plany promocji i liczby dostępnych urządzeń pozostają nieznane. Dodatkowo, przejście na nową generację powoduje wahanie wśród konsumentów i wpływa na inne wydatki - tłumaczy.

Patrząc w przyszłość, Activison podkreśla potencjał Call of Duty Online, skierowanego na gigantyczny rynek chiński oraz nową strzelankę Bungie - Destiny. „Bazując na tym, co już widzieliśmy, Destiny ma potencjał, by stać się trzecią aktywną licencją na poziomie miliarda dolarów” - mówił Hirshberg.

Reklama

Skocz do komentarzy (4)

Autor

Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

Autor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie wspiera dział informacyjny oraz zajmuje się tłumaczeniami tekstów Digital Foundry.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (4)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami