Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Warzone 2 to mały wstrząs dla „gier-usług”

Czy sequel jest potrzebny?

Z czym kojarzą się nam „gry-usługi”? To tytuły projektowane tak, by wzbogacać je za pomocą darmowych - najczęściej - aktualizacji przez wiele, wiele lat po premierze. To gry takie jak Fortnite. Właściwie można pomyśleć, że będą po prostu istnieć zawsze.

Dobry przykład to też GTA Online. Biorąc pod uwagę ogromne zaangażowanie graczy w ten wirtualny świat, trudno nawet wyobrazić sobie ewentualny sequel, który oznaczałby w praktyce porzucenie wielu nagród i cyfrowych bogactw - chyba że Rockstar zaoferuje sposób na przeniesienie swojego dorobku do GTA Online 2.

Dlatego właśnie nie otrzymaliśmy World of Warcraft 2. Dlatego Final Fantasy 14 czy Guild Wars 2 otrzymują kolejne dodatki, a nie kontynuacje. Twórcy wiedzą, że użytkownicy są przywiązani do swoich postaci, a nawet przedmiotów. Choć przypadek gier MMO jest nieco bardziej wyjątkowy. Można jednak stwierdzić, że fani battle royale też są przywiązani do wszystkiego, co osiągnęli i na co „zapracowali” w swoich ulubionych tytułach.

Dlaczego więc Activision chce wprowadzić na rynek Warzone 2?

Chęć zaoferowania lepszej oprawy graficznej może być zrozumiała. Według nieoficjalnych informacji, sequel ma trafić tylko na PS5, Xbox Series oraz na PC. Oznaczałoby to jednak zrezygnowanie z ogromnej rzeszy fanów, którzy nie weszli jeszcze w nową generację konsol. Zawsze jednak można pozostawić aktywne serwery oryginalnego Warzone.

Od strony wizualnej, shooter ten jednak wcale nie prezentuje się dziś źle. Nowy silnik zaprojektowany przez Infinity Ward jest świetny. Zapewnia dobrą jakość grafiki, a jednocześnie naprawdę udaną optymalizację.

Być może więc twórcom zależy na nowym rozdziale, w którym mogliby o wiele mocniej zabezpieczyć się przed oszustami. Istniejącą i udostępnioną już grę można aktualizować, jednak stworzenie nowej odsłony pozwoli zapewne wprowadzić lepsze zabezpieczenia w bardziej skuteczny sposób. Nie da się ukryć, że cheaterzy są w Warzone prawdziwą plagą, szczególnie w porównaniu z konkurencyjnymi tytułami.

Wprowadzanie nowych map, broni czy nawet trybów jest możliwe - i bez problemu uskuteczniane, zarówno przez twórców Warzone, jak też innych gier-usług. Trudno więc znaleźć inny powód i potrzebę stworzenia sequela, niż wspomniana wyżej walka z cheatami.

Tak czy inaczej, premiera Warzone 2 na pewno będzie czymś wyjątkowym. Żaden tytuł tego typu nie doczekał się bowiem kontynuacji tak niedługo po debiucie. Przypomnijmy - oryginał zadebiutował zaledwie w marcu 2020 roku. Nieco ponad dwa lata temu.

Możliwe oczywiście, że deweloperzy naprawdę czymś nas zaskoczą. Plotki nie ujawniają żadnych ciekawych szczegółów na temat zmian w gameplayu, a tylko mała rewolucja - w stylu wprowadzenia kamery TPP czy wsparcia dla VR - usprawiedliwiałaby produkcję kontynuacji w oczach wielu fanów. Na szczęście, najprawdopodobniej, na oficjalną zapowiedź nie będziemy musieli czekać zbyt długo.

Komentarze