Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

The Last of Us serial - odcinek 2: podsumowanie

Co się wydarzyło.

Na tej stronie znajdziesz podsumowanie 2. odcinka serialu „The Last of Us” produkcji HBO. Opisujemy wszystkie najważniejsze wydarzenia, abyś był gotowy na kolejny epizod.

Jeśli chcesz przypomnieć sobie, co wydarzyło się ostatnio, przejdź do podsumowania 1. odcinka. Możesz też przejrzeć listę podsumowań wszystkich odcinków „The Last of Us”.

Odcinek zaczyna się w 2003 roku, kiedy wybuchła epidemia grzyba kordycepsa. Pierwszą bohaterką jest Ibu Ratna, profesor mykologii, a więc nauki o grzybach. Zostaje ona sprowadzona przez wojsko w Dżakarcie do tajnej placówki, gdzie ma zbadać ludzką ofiarę grzybiczej infekcji.

Podczas badania Ratna odkrywa ludzkie ugryzienie na nodze ofiary, a pod skórą grzyba. Zagląda też do ust, skąd wychodzą znane już widzom pierwszego odcinka wici. Dowiadujemy się, że młyn zboża w Dżakarcie był epicentrum choroby i tam wszystko się zaczęło.

Gdy oficer pyta profesor, co można zrobić, ta radzi spuścić bomby na Dżakartę - na grzyba nie ma bowiem lekarstwa i szczepionki. Po dialogu przenosimy się 20 lat w przód, do Joela, Ellie i Tess.

Ellie budzi się ze znu i zdaje sobie sprawę, że przez cały czas była obserwowana przez Joela i Tess. Przemytnicy cały czas nie są do końca przekonani, czy dziewczyna faktycznie jest odporna na infekcję. Nie obserwują jednak zmiany w zachowaniu ani na ramieniu Ellie.

Tess naciska Ellie i próbuje się dowiedzieć, czemu Marlene wysyła ją do innej grupy Świetlików. Ellie wyjawia, że Świetliki pracują nad lekiem na infekcję i dlatego chcą przetransportować nastolatkę do odpowiedniego miejsca. Joel w to nie wierzy i chce wracać do strefy kwarantanny, jednak ostatecznie godzi się na kontynuowanie podroży.

Bohaterowie przemierzają zniszczony Boston, zmierzając do miejsca spotkania ze Świetlikami. Miasto jest w ruinach, bo jest jednym z miejsc, na które zrzucono bomby, mające powstrzymać grzyba.

Docierają do hotelu, który jest mocno zalany. Ellie wygłupia się przy stole recepcyjnym i udaje, że jest gościem meldującym się na pobyt w hotelu. Zostaje jednak przestraszona przez kościotrupa w wodzie. Wkrótce grupa napotyka na blokadę, ale Tess udaje się przejść na drugą stronę i odblokować drogę.

Wkrótce stają u drzwi do muzeum. Na zewnątrz widać grzyba, co zwiastuje kłopoty. Wewnątrz Joel i Tess rozpoznają, z czym będą mieli do czynienia - to klikacz, więc każą Ellie zachowywać się bardzo cicho. Nie udaje się jednak przejść przez budynek bezszelestnie i rozpoczyna się walka na śmierć i życie z kilkoma zarażonymi.

Udaje się odeprzeć atak i wyjść z muzeum. Wkrótce docierają do umówionego ze Świetlikami miejsca, jednak okazuje się, że wszyscy są martwi - jeden ze Świetlików był zarażony i wszyscy pozabijali się nawzajem.

Joel chce wracać, jednak Tess wyjawia, że jest zainfekowana (jeden z klikaczy ugryzł ją w szyję w muzeum). Prosi, bo Joel kontynuował podróż i chronił nastolatkę, udając się do Billa i Franka - znajomych przemytników. Tess wierzy, że odporność Ellie faktycznie może być kluczem do czegoś więcej - być może uratowania ludzkości.

Okazuje się, że do budynku zbliża się horda zainfekowanych. Wiedząc, że nie ma nic do stracenia, Tess postanawia zostać w budynku i umożliwić Joelowi i Ellie ucieczkę, zabijając lub przynajmniej raniąc hordę „zombie”. Wylewa więc na podłogę benzynę i rozrzuca granaty, przygotowując zapalniczkę.

Joel i Ellie uciekają bez specjalnego pożegnania, choć widać, że Joelowi sprawiło to trudność. Do budynku wbiega horda. Jeden z zarażonych zauważa Tess i „całuje” ją, infekując grzybem. Tess udaje się jednak odpalić zapalniczkę i następuje wielki wybuch.

Joel i Ellie obserwują to z dystansu. Są bezpieczni i mogą kontynuować podróż. Choć już tylko we dwoje.

Więcej o serialu The Last of Us:

O autorze
Awatar Przemysław Wańtuchowicz

Przemysław Wańtuchowicz

Deputy Editor

Przemek jest z-cą redaktora naczelnego, nadzoruje dział informacyjny oraz wspomaga kierowanie działem poradników.

Komentarze