Skip to main content

Zamów kolekcjonerski ALMANACH i odbierz darmową grę na GOG

Odkryj gatunek gier przygodowych, które oczarowały świat.

Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Szef Roblox Studio odpiera zarzuty o wyzysk dzieci. „Dla nich to jest dar”

Roblox sposobem na wyjście z biedy.

Stefano Corazza - szef Roblox Studio, odpowiedzialnego za rozwijanie jednej z najpopularniejszych gier-usług na świecie - nie zgadza się z zarzutem, że firma wyzyskuje graczy na projektach, które tworzą wewnątrz tytułu.

Zacznijmy jednak od tego, czym tak właściwie Roblox jest. W tym przypadku nie mamy bowiem do czynienia z grą jako tako, lecz raczej ogromną platformą, w której gracze mogą tworzyć własne minigry i światy (np. klockowe Call of Duty). Szeroki wachlarz narzędzi pozwala budować mniej lub bardziej ambitne projekty, na popularności których można później zarabiać - o ile spełni się odpowiednie warunki.

Od każdych kilku dolarów, które trafią w ręce graczy, firma odlicza jednak odpowiednią prowizje. Corazz przyznaje w rozmowie z Eurogamerem, że nie widzi w takim układzie niczego złego. „Ktoś mógłby powiedzieć: »Okej, wykorzystujemy pracę dzieci«. Ale można by też uznać, że oferujemy ludziom na całym świecie możliwość znalezienia pracy, a nawet pewien dochód”.

W Robloksie znajdziemy praktycznie wszystko.Zobacz na YouTube

Mogę mieć 15 lat i mogę żyć w biedzie, w Indonezji, ale wystarczy mi laptop, aby coś stworzyć i zarobić pieniądze na życie” - tłumaczy dalej Corazz na barwnym przykładzie. „Zawsze jest jakaś druga strona modelu, gdy się demokratyzujesz i otwierasz na ludzi - w tym przypadku także na młodszą społeczność”.

Szanse na utrzymanie się - albo choćby zarobienie na laptopa - z projektów tworzonych w Robloxie są zapewne bardzo nikłe, dlatego prezes sięgnął też po drugi, bardziej praktyczny argument.

Wyobraźcie sobie te miliony dzieci, które uczą się kodowania każdego miesiąca” - czytamy. „W Roblox Studio mamy miliony twórców, którzy uczą się skryptów w Lua. W przyszłości mogą dostać pracę w branży technologicznej i powiedzieć: »hej, jestem programistą«, prawda?

Firma przygotowuje też szkolenia, w których tłumaczy jak zarabiać na swojej pracy.Zobacz na YouTube

W rozmowie brał też udział inny przedstawiciel firmy, który dodał, że większość osób zarabiających na Robloksie to gracze pełnoletni. Co więcej, zdaniem Corazza są oni firmie bardzo wdzięczni.

Słuchając, jak opowiadają o swoich doświadczeniach, nie odnosi się wrażenia, jakoby czuli się wykorzystywani” - dodaje prezes. „Myślą raczej: »o Boże, to ogromny dar. Stworzyłem coś, przyciągnąłem miliony użytkowników, zarobiłem tyle pieniędzy, że mógłbym przejść na emeryturę«”. Niestety Corraz nie ujawnił, jak wielu tak szczęśliwych emerytów spotkał na swojej drodze.

Read this next