Skip to main content

Zamów kolekcjonerski ALMANACH i odbierz darmową grę na GOG

Odkryj gatunek gier przygodowych, które oczarowały świat.

Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Strzelanka The Finals zaostrza walkę z oszustami

Wydano aktualizację.

The Finals oferuje powiew świeżości w nieco skostniałym gatunku sieciowych strzelanek, ale także dobrze znane problemy - na czele z oszustami. Deweloperzy obiecują zająć się tą kwestią, co również brzmi na dość popularną deklarację.

W ubiegłym tygodniu jedna z aktualizacji produkcji wprowadziła zmiany w systemie matchmakingu. Zabawa stała się podobnoa zdecydowanie zbyt trudna. Gracze zaczęli tak gęsto narzekać na dobór graczy do rywalizacji, że moderatorzy w serwisie Reddit postanowili nawet blokować dyskusje na ten temat.

Możliwe, że kłopoty w tej sferze brały się jednak nie tylko z faktu, że dobierano bardziej zaawansowanych motorycznie przeciwników, ale właśnie z pierwszej po premierze fali oszustów na serwerach.

Zaraz po niespodziewanym debiucie na początku grudnia doniesienia na temat cheaterów stały się popularnym tematem dyskusji wśród graczy. The Finals korzysta z dobrze znanego systemu Easy Anti-Cheat, który nie należy do szczególnie użytecznych.

W wypowiedzi na serwerze Discord jeden z deweloperów zapewnił, że EAC nie jest jedynym rozwiązaniem zabezpieczającym produkcję. Twórcy przygotowali podobno także inny system, lecz „problem techniczny uniemożliwił nam efektowne banowanie oszustów” - wyjaśnił Dusty Gustaffson, odpowiedzialny za kontakty ze społecznością.

Przedstawiciel Embark Studios nie wyjaśnił oczywiście, o czym dokładnie mowa, ale zapewnił, że jego koledzy „są coraz bliżej wyeliminowania błędu” i „ponownie zaczęliśmy podkręcać nasze zabezpieczenia przeciwko oszustom”.

Aktualizacja 1.4.0 z rozwiązaniem problemów powinna być już dostępna. „Mam nadzieję, że wrażenia ulegną poprawie” - dodawał Gustaffson, jeszcze przed jej publikacją. „Dajcie nam trochę czasu. Szlifujemy detale. Wierzę w nasz zespół”.

Read this next