Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Jak wyglądałyby dzisiejsze gry w latach 90. Te demake’i pozwalają cofnąć czas

Nie tylko remake.

Kolejne generacje konsol dają nowe możliwości i bardziej zaawansowane techniki. Podczas premiery nowych platform, choć pojawiają się tytuły startowe, to twórcy coraz częściej próbują kolejny raz sprzedać swoje stare gry. Rynek dosłownie zalewają odświeżone hity z dopiskiem remaster, remake czy reboot. A co jeśli grupka miłośników starych konsol i ośmiobitowych wrażeń, postanowi „zdegradować” najnowszą produkcję i na chwilę cofnie czas?

Taki proces już od lat nazywany jest „demake”. W sierpniu 2008 roku pierwszy raz takie określenie pojawiło się na forum TIG, kiedy to użytkownik Phil Fish, postanowił założyć wątek „de-makes”. Autorowi chodziło o stosunkowo nowe gry 3D, które miały być przerabiane na starsze sprzęty. Czasami oprócz demake, pojawia się też określenie demaster, co oznacza dokładnie to samo. Od tego czasu fani pikseli i związanych z tym archaizmów, regularnie prezentują swoje audiowizualne "degradacje". I takie projekty, związane z powrotem do przeszłości, mają coraz większą oglądalność i swoich zagorzałych odbiorców.

Demake gry BioShock

Jak wielu graczy, czekam na remake Dead Space. Jednak z wielką chęcią, choć na chwilę, wróciłbym pamięcią do pierwszego PlayStation, aby w tamtej atmosferze i oprawie graficznej sprawdzić losy pechowego inżyniera. Z pomocą przychodzi projekt Rustic Games BR, które prezentuje demake Dead Space, pokazując jak mogłaby wyglądać walka o przetrwanie z nekromorfami w latach 90. ubiegłego wieku. Silnik Unity, statyczne kamery i rozgrywka przypominająca początki serii Resident Evil, z pewnością mają swój urok. Gracze pamiętający czasy szarego sprzętu, powinni obejrzeć ten projekt i choć na chwilę wrócić wspomnieniami do tamtych lat.

Demake gry The Last of Us 2

Oczywiście takich fanowskich produkcji jest znacznie więcej. Choćby The Last of Us: Part II, które internauta Bearly Regal, opracował z myślą o pierwszym PlayStation. Kanciasta Ellie szukająca Joela, eksplorująca pomieszczenia i skradająca się pośród zainfekowanych, potrafi cieszyć oczy. Ambitne wideo „podał dalej” na Twitterze reżyser gry Neil Druckmann - tym samym, doceniając pracę twórcy. A jakby wyglądała pikselowa Lady Dimitrescu z Resident Evil Village? Zwiastun youtubera Hoolopee, prezentuje zakątki tytułowej wioski, sceny z gry, potwory czy samą Alcinę Dimitrescu ze swoimi szponami. Niemal trzy miliony wyświetleń tego demake'u na YouTubie daje do zrozumienia, że niektórzy wciąż tęsknią za pikselami.

Demake gry Resident Evil Village

Użytkownik 64 Bits jest chyba miłośnikiem God of War z 2018 roku, bo właśnie jego demake, choć krótki, to też stał się niezwykle popularny. Wideo pokazuje Kratosa i Atreusa płynących łodzią i walczących z potworami. Wszystko kanciaste i archaiczne, ale pełne pikselowej magii. Z kolei deweloperka Lilith Walther, opracowała Bloodborne PSX z oprawą graficzną i mechanizmami znanymi z PS1. „Starodawny” tytuł pozwala zmierzyć się z kilkoma bossami, a całość nieco przypomina klasyczne Nightmare Creatures.

Demake gry God of War

Swoje pięć minut miał też demake Horizon Zero Dawn. Za projekt odpowiada internauta ZeoNyph, który korzystał z programu graficznego Blender. Można rzucić okiem na logo PS, menu, Aloy przy ognisku i przegrane starcie bohaterki z maszyną. Warto zwrócić uwagę na inspiracje tej produkcji, którymi były starsze odsłony Tomb Raidera i Resident Evil. Z kolei Anders Lundbjörk, znany z wielu demake'ów, postanowił skąpać w pikselach, jedną z bardziej znanych scen z Wiedźmina 3: Dziki Gon. Geralt zażywający kąpieli, wygląda wyjątkowo... kanciasto i aż trudno pomyśleć, ile te piksele kiedyś dostarczały frajdy.

Demake gry Horizon Zero Dawn
Demake gry Wiedźmin 3

Co ma wspólnego GTA i Cyberpunk 2077? Internauta o pseudonimie Bearly Regal, znany już z „postarzenia” The Last of Us 2, tym razem wziął na warsztat polską, cyberpunkową produkcję. Narzędzie Dreams i Cyberpunk 1997, wyglądający jak pierwsze odsłony Grand Theft Auto - warto docenić ten koktajl nowości z przeszłością. Prezentowane jest mieszkanie bohatera, droga przez rynek i wreszcie ulice Night City. Czuć nostalgię, udane wykonanie i chyba jest to jeden z najlepszych tego typu filmów.

Demake gry Cyberpunk 2077

Doskonale pamiętam czasy Commodore 64, Atari 65XE, Amigi 500 czy pierwszej platformy z logiem PlayStation. Często wracam myślami do tamtych chwil i szczególnie doceniam pracę włożoną w demastery. Twórcy tych projektów z pewnością mają podobne odczucia, chcąc nie tylko przypomnieć młodemu pokoleniu, jak kiedyś wyglądały gry, ale też czują sentyment do szarej platformy Sony. W komentarzach pod swoimi filmikami, jeden z twórców - Bearly Regal - pisze o ciągłym poszukiwaniu nowych rozwiązań, aby być jeszcze bardziej autentycznym. Dzięki takim ludziom, wracają wspomnienia, a pamięć regularnie przypomina, od czego to wszystko się zaczęło.

O autorze

Awatar Marcin Wronka

Marcin Wronka

Felietonista

Wirtualnie zakręcony od dekad. Lubi piłkę nożną i mocniejsze muzyczne brzmienia. Tęskni do czasów Commodore 64, gdy psujące się joysticki oznaczały koniec świata. Amator fotografii.

Komentarze