Back 4 Blood - friendly fire, ranienie towarzyszy

Ogień sojuszniczy.

W Back 4 Blood możemy ranić towarzyszy. Dotyczy to jednak dwóch wyższych poziomów trudności, a nie tego podstawowego. Może to być jednak trochę mylące, gdyż - nawet na podstawowym poziomie - sojusznicy krzyczą na nas i wydają dźwięki bólu, gdy ich postrzelimy.

To jednak dobre rozwiązanie, ponieważ uczy nas już od początku, że naprawdę warto uważać, gdzie celujemy.

Pierwszy poziom trudności nazywa się Przetrwanie. W opisie jasno zaznaczono - brak ognia bratobójczego (1).

friendlyfire

Poziom Dla weteranów to już zadawanie 35 procent obrażeń (2) broni trafionym sojusznikom, a na poziomie Koszmar, trafieni sojusznicy otrzymują aż 60 procent (3) obrażeń broni.

Warto zaznaczyć, że większość graczy przechodzi misje na podstawowym poziomie zazwyczaj raz czy dwa. Później, jeśli chcemy grać na poważnie i szybciej rozwijać profil i zdobywać zasoby, gramy na wyższych poziomach. Dlatego ostrożność jest bardzo ważna.

Szczególną ostrożność należy zachować przy używaniu materiałów wybuchowych - granatów, beczek wybuchowych, kanistrów z benzyną czy koktajli mołotowa. To najczęstsze przyczyny ognia bratobójczego. Dlatego właśnie komunikacja jest ważna. Gdy mamy zamiar cisnąć granatem w grupę zombie, dajmy wcześniej znać towarzyszom.

Więcej porad:

Spis treści: Back 4 Blood - poradnik i najlepsze porady

Reklama

Skocz do komentarzy (0)

Autor

Mateusz Zdanowicz

Mateusz Zdanowicz

Senior Editor  |  matzdanowicz

Człowiek orkiestra i miłośnik gier niezależnych. Mateusz zajmuje się przygotowywaniem recenzji, artykułów oraz poradników. Wspiera również dział informacyjny.

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (0)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami