Kolejna udana gra w dorobku Traveller's Tales. Mimo wszystko, czuć już jednak wyczerpującą się formułę i brak atrakcyjnych innowacji.

Pierwsza część LEGO Marvel Super Heroes była jednym z ciekawszych „klockowych” tytułów. Łączyła znany już graczom model zabawy z bogatym i kolorowym uniwersum komiksowym. Nie inaczej jest w drugiej części, gdzie mocno zgłębiono świat Marvela. Niestety w parze ze zwiększoną liczbą bohaterów nie kroczy rozbudowa przestarzałej już rozgrywki.

Stawianie na sprawdzoną formułę nie zawsze jest złe, ale sytuacja zmienia się, kiedy różnice w stosunku do poprzednich gier są praktycznie niezauważalne - a tak jest w przypadku tego sequela. Po kilku zadaniach fabularnych dochodzimy do wniosku, że znowu robimy to samo, tylko niespotykanymi wcześniej bohaterami, a łamigłówki po prostu wymagają od nas użycia umiejętności innej postaci niż poprzednio.

To wciąż może się podobać, a dzieci zwrócą głównie uwagę na możliwość sterowania nowymi herosami. W tym zakresie twórcy zaskakują nawet fanów komiksów. Historia nawiązuje do ostatnich filmowych ekranizacji, takich jak „Strażnicy Galaktyki 2” czy „Thor: Ragnarok”, ale to raczej wyłącznie smaczki.

Główny wątek skupia się jednak na postaci Kanga Zdobywcy, który atakuje Nowy Jork i dzięki podróży w czasie „zabiera” fragment Manhattanu - wraz z bohaterami - do swojego supermiasta zwanego Chronopolis. Drużyna Avengers wraz z całym zbiorowiskiem innych herosów musi stawić czoła złoczyńcy.

LEGO_1_boss
Starcia z bossami wyglądają zawsze tak samo - bijemy pomocników, a później szefa

Chronopolis składa się z fragmentów miejsc wyrwanych z różnych okresów historycznych. W efekcie podział dzielnic jest dość specyficzny. Tradycyjne nowojorskie ulice łączą się z dzielnicą futurystyczną, a nieco dalej trafiamy na Dziki Zachód oraz Asgard. Ten zbitek światów jest całkiem ciekawy - zwłaszcza że całość tworzy funkcjonujące miasto. Widok taksówek jeżdżących po pustyni, przewożących pasażerów z normalnego Manhattanu do tego z roku 2099 to wyjątkowy, budzący uśmiech widok.

Przedziwne okolice możemy przemierzać do woli i bez ograniczeń między misjami fabularnymi, szukając ukrytych klocków, sekretów i możliwości odblokowania kolejnych herosów. Najczęściej jednak pokonujemy po prostu spore odległości w drodze do następnego punktu inicjującego zadanie z kampanii fabularnej.

Dzielni bohaterowie wskakują w specjalne portale, prowadzące do regionów, które trzeba odbić, by zaszkodzić Kangowi. W każdym takim obszarze trzeba pokonać popleczników Imperatora. Te etapy zazwyczaj polegają na tym samym, czyli na sterowaniu ludzikiem z możliwością zamiany na jednego z dwóch lub trzech kompanów i rozwiązywaniu prostych łamigłówek. Na końcu zawsze czeka walka z bossem. Jeżeli graliśmy w jakąkolwiek grę LEGO, to doskonale znamy już ten schemat.

Jeżeli chodzi o gameplay, to nie mamy do czynienia z niczym nowym. Nawet jeżeli pojawiają się fragmenty odchodzące od formuły poprzednich marvelowskich klocków, to ewidentnie zapożyczone są z innych odsłon serii. Powtarzalność jest więc odczuwalna i zaczyna nużyć. Brakuje czegoś zupełnie innego, co wywołałoby efekt świeżości.

Próbą wprowadzenia innowacji, ale niedostatecznie atrakcyjną, jest arena - współpracujemy tu drużynowo lub rywalizujemy z innymi graczami, by zdobywać punkty. Walka nie jest jednak na tyle rozbudowana, by taki tryb bawił - nawet pomimo urozmaicenia w postaci pojawiających się czasem kamieni nieskończoności. Ten rodzaj zabawy nie wciąga więc, a na dodatek jest dostępny tylko lokalnie, bez opcji online.

Na pochwałę zasługuje polski dubbing. Dialogi są odpowiednio zabawne i mogą rozbawić nie tylko młodszych. Jest to dość kluczowy atut, ponieważ fabuła to jedyny element, który motywuje do dalszego odkrywania kampanii. Monotonna - mimo zmiany krajobrazu - rozgrywka staje się największą przeszkodą stojącą na drodze poznawania opowieści i pod koniec zaniża ogólną satysfakcję.

LEGO Marvel Super Heroes 2 to ciekawa, komiksowa opowieść, pozwalająca niezaznajomionym ze światem Marvela poznać wielu ciekawych, mniej popularnych bohaterów. Od strony rozgrywki czuć jednak zmęczenie materiału i brak efektywnych rozwiązań unowocześniających przestarzały już model rozgrywki.

Platforma: PC, PS4, Xbox One, Switch - Premiera: 14 listopada 2017 - Wersja językowa: polska - Rodzaj: gra akcji, zręcznościowa - Dystrybucja: cyfrowa, pudełkowa - Cena: 160-200 zł - Producent: Traveller's Tales - Wydawca: Warner Bros. - Wydawca PL: Cenega

Reklama

O autorze

Łukasz Winkel

Łukasz Winkel

Redakcja Eurogamer.pl

Zakochany w grach od dziecka. Transhumanista duchem, postmodernista z lenistwa.

Więcej artykułów od Łukasz Winkel

Komentarze (2)

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami

Powiązane materiały