Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Zwroty gry Rust na Steamie opiewają na ponad 4 mln dolarów

Ale to tylko 6% kupujących.

Twórca sieciowego symulatora przetrwania Rust ujawnił, jak w praktyce wyglądają zwroty pieniędzy na Steamie w przypadku tak popularnej produkcji.

Założyciel odpowiedzialnego za prace Facepunch Studios - Garry Newman - opublikował na Twitterze grafikę z informacjami: zwrócono niecałe 330 tysięcy egzemplarzy, o wartości 4,4 mln dolarów.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to ogromne straty, lecz deweloper zapewnia, że 330 tysięcy sztuk to zaledwie 6 procent całości, co tylko potwierdza sporą popularność Rust - już w marcu mówiono o 5,2 mln sprzedanych egzemplarzy.

Jak ujawnia Newman, najczęściej wymienianym powodem zwrotu jest „gra nie jest dobrą zabawą”, zaraz przed zarzutami na temat słabej optymalizacji. Twórca przyznaje w rozmowie z serwisem PCGamesN, że trudno nie zgodzić się z takimi ocenami.

Rust prezentuje akcję w perspektywie pierwszej osoby. Wkraczam nago do sporego świata, musząc poradzić sobie z niebezpieczeństwami, w tym - głównie - innymi graczami. Ci zazwyczaj nie są pozytywnie nastawieni, co na pewno może zniechęcać początkujących.

Newman uważa także, że część zwrotów to po prostu użytkownicy testujący tę opcję, wprowadzoną w czerwcu 2015 roku.

Warunki są dwa: musimy aplikować w czasie 14 dni od zakupu i nie możemy grać w dany tytuł dłużej niż przez dwie godziny.

Pieniądze wracają do nas w czasie tygodnia, tą samą metodą, jaką wykorzystaliśmy do płacenia za zakupy. Jeśli z jakiegoś powodu nie będzie to możliwe, kwota zasili nasz portfel na Steamie.

Facepunch Studios - znane najlepiej za sprawą Garry's Mod - rozwija obecnie dwa kolejne sandboxy o sztuce przetrwania: tajemniczy projekt oraz prehistoryczne Before.

O autorze

Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie wspiera dział informacyjny oraz zajmuje się tłumaczeniami tekstów Digital Foundry.

Komentarze