Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Uncharted zostanie zresetowane, ale nie przez Naughty Dog. Nowe plotki o serii

Ale czy prawdziwe?

Seria Uncharted zostanie „zresetowana”, a studio Naughty Dog odda cykl w ręce innego zespołu deweloperskiego. Sony podjęło decyzję o takim posunięciu podobno już na początku roku.

Brzmi zaskakująco. Wieści są oczywiście nieoficjalne, a źródłem jest serwis The Leak, stosunkowo nowe miejsce na rosnącej mapie witryn zajmujących się przeróżnymi wyciekami i plotkami. Za doniesienia odpowiada Staffan Ulmert, który ma bogaty dorobek w temacie leaków - ale w branży muzycznej.

Powyższe doniesienia należy więc traktować z przymrużeniem oka, choć autor powołuje się rzekomo na dwa niezależne źródła. Uncharted pozostaje tymczasem jedną z najważniejszych licencji Sony, więc takie posunięcie bez wątpienia byłoby kontrowersyjne, choć Naughty Dog ma podobno wspierać nowych twórców.

Popularność cyklu potwierdziło Uncharted 4: Kres złodzieja z 2016 roku, sprzedając się w nakładzie ponad 15 milionów egzemplarzy do maja 2019 roku. Dzisiaj wynik jest zapewne dużo lepszy, ponieważ później ukazało się jeszcze samodzielne rozszerzenie Uncharted: Zaginione dziedzictwo, a niedawno - wersje PC obu pozycji.

Już w 2015 roku Naughty Dog zapowiadało jednak, że w przyszłości zapewnie nie zajmie się już przygodami Nathana Drake’a. „Problemem jest odpowiadanie w kółko na te same pytania” - wyjaśniał projektant Robert Cogburn.

Dwa lata później w podobnym tonie wypowiadał się jeden z szefów firmy, Evan Wells. „Będzie ciężko. Gdybyśmy magicznie mieli nagle dwa czy trzy zespoły to pewnie, fajnie byłoby kontynuować. Bardzo lubimy tę serię, ale studio ma ograniczone środki oraz mnóstwo innych pomysłów” - mówił menedżer na temat ewentualnego powrotu do cyklu. „Prawdopodobieństwo jest niskie”.

O autorze
Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.

Komentarze