Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Ubisoft wielokrotnie restartował prace nad pirackim Skull & Bones - twierdzi Jason Schreier

Kłopoty sieciowego projektu.

Skull & Bones to nastawiona na sieciowe zmagania produkcja o pirackiej tematyce od Ubisoftu. Jeżeli wierzyć jednak Jasonowi Schreierowi z Kotaku, prace nad projektem nie przebiegają bezproblemowo.

Dziennikarz uchodzi za jednego z najlepiej poinformowanych osób w branży wirtualnej rozrywki. W związku z tym o losy produkcji postanowił zapytać redaktora - za pośrednictwem Twittera - internauta o pseudonimie yagiZzz.

„Grę wielokrotnie restartowano. Dyrektor kreatywny odszedł z zespołu pod koniec 2018 roku. Trochę wody upłynie nim produkcja pojawi się na rynku” - napisał w odpowiedzi Schreier.

Na niedawnym spotkaniu z inwestorami Ubisoft oświadczył, że Skull & Bones nie ukaże się w przyszłym roku, który zakończy się w marcu 2021 roku. W omawianym okresie pojawi się pięć innych dużych tytułów.

Produkcję zapowiedziano na E3 2017, ale od tamtego momentu pozycję kilkukrotnie opóźniano. Za każdym razem tłumaczono, że powodem przesunięcia debiutu jest chęć dopracowania projektu.

Zobacz: Skull & Bones - premiera i najważniejsze informacje

Założenia Skull & Bones przypominają nieco Sea of Thieves. Gracze wcielą się w piratów i dowodząc własnym okrętem zmierzą się z innymi użytkownikami w bitwach morskich lub wspólnie ze znajomymi zajmą się wykonywaniem różnorodnych aktywności.

Gra zaoferuje system walki oparty na mechanizmach z Assassin's Creed 4: Black Flag. Produkcja położy nacisk na zmagania wieloosobowe - według ujawnionych dotychczas informacji, zabraknie kampanii fabularnej, choć nie wiadomo czy plany nie uległy zmianie.

Następnie: Aż 44 przypadki masowego wystawiania negatywnych recenzji na Steamie w 2019 roku

O autorze

Awatar Piotr Bicki

Piotr Bicki

News Editor

Piotrek zajmuje się głównie tekstami informacyjnymi. Miłośnik kilku popularnych serii gier oraz wielbiciel superbohaterów i fantastyki.

Komentarze