Skip to main content

Twórca Devil May Cry i Bayonetty opuszcza PlatinumGames

Hideki Kamiya nadal będzie tworzył gry.

Twórca serii Devil May Cry czy Bayonetta - Hideki Kamiya - opuszcza PlatinumGames. Zasłużony deweloper pozostanie w japońskim studiu tylko do 12 października.

„Jesteśmy prawdziwie wdzięczni za jego kreatywne pomysły, przywództwo i wkład w rozwój firmy, od samego początku do dzisiaj” - napisano komunikacie opublikowanym w serwisie X. „Wierzymy, że będzie nadal odnosił sukcesy jako twórca gier. Nie możemy się doczekać, by zobaczyć, jak branża gier staje się lepszym miejscem razem z nim. Życzymy mu wszystkie najlepszego w przyszłości!”.

„Opuszczam PlatinumGames w dniu 12 października. Długo zastanawiałem się nad tą decyzją, w oparciu o własne przekonania - dodaje sam zainteresowany. „Z pewności nie było to łatwe, ale wierzę, że ostatecznie jest to najlepsze rozwiązania. Nadal będę tworzył w moim własnym stylu. Wypatrujcie wieści”.

Kamiya to jeden z najbardziej zasłużonych twórców z Japonii. Karierę zaczynał w Capcomie, gdzie reżyserował Resident Evil 2, Devil May Cry, Viewtiful Joe oraz Ōkami. Wydaje się, że wszystkie te pozycje mogą pochwalić się dzisiaj mianem kultowych.

Po odejściu z firmy, razem z grupę kolegów założył w 2006 roku PlatinumGames, gdzie odpowiadał za powstanie Bayonetty, The Wonderful 101 i mniejszego Sol Cresta. Nadzorował także innych deweloperów, zajmujących się Astral Chain czy World of Demons.

W ostatnich latach był nieco mniej aktywny, już przy okazji Bayonetty 3 oraz Bayonetty Origins piastując „jedynie” stanowisko „reżysera nadzorującego”. Było tak, ponieważ Kamiya za kulisami zajmował się tajemniczym Project G.G., który stanowi podobno zwieńczenie „bohaterskiej trylogii” dewelopera, stanowiąc duchowego następcę Viewtiful Joe oraz The Wonderful 101.

Nie jest obecnie jasne, co stanie się z tym projektem. Wydaje się, że cytowana powyżej wypowiedź samego twórcy wyraża pewne rozgoryczenie, więc być może doszło do zmian w pomyśle - lub do jego skasowania. To jednak tylko spekulacje, a anulowanie gier z pewnością nie jest dla zasłużonego dewelopera obce - było tak choćby w przypadku jego Scalebound dla Microsoftu.

Read this next