Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

The Lord of the Rings: Gollum zalicza kolejne opóźnienie

Gdzie ten pierścień?

The Lord of the Rings: Gollum nie ukaże się w pierwszym kwartale obecnego roku, a dopiero po zakończeniu marca. Tym samym produkcja zalicza kolejne opóźnienie.

Firma wydawnicza Nacon podała w najnowszym raporcie finansowym, że tytułu należy spodziewać się w pierwszej połowie roku fiskalnego, co w przypadku tej korporacji oznacza właśnie okres od początku kwietnia do końca września 2023 r.

Zapowiedziane w marcu 2019 roku przygody Golluma mają długą historię. Pierwotnie grę planowano na 2021 rok, lecz podpisanie umowy z wspomnianą firmą sprawiło, że deweloperzy z Daedalic Entertainment zweryfikowali plany na 2022 rok.

W maju 2022 roku sprecyzowano, że deweloperzy celują w 1 września, lecz w lipcu podano, że trzeba będzie jednak poczekać „kilka miesięcy” dłużej. Od tego czasu w temacie daty premiery panowała jednak cisza, przerwana właśnie dzisiejszym ogłoszeniem Nacon.

Skąd takie problemy? Poprzednie prezentacje The Lord of the Rings: Gollum nigdy nie robiły większego wrażenia i wydaje się, że niemieckie Daedalic Entertainment porwało się na nieco zbyt ambitny projekt, w przeszłości zajmując się głównie ręcznie rysowanymi, klasycznymi przygotówkami.

Przejście na Unreal Engine, skradanie i świat Tolkiena w perspektywie trzeciej osoby mogło okazać się dużym wyzwaniem. Projekt nie jest powiązany z dotychczasowymi adaptacjami twórczości pisarza, ponieważ opowiada o wcześniejszych wydarzeniach, stanowiąc prequel dla książek. Gracze wcielą się w tytułową postać - hobbita spaczonego przez Pierścień należący do Saurona.

Pomimo licznych opóźnień, lista platform docelowych nadal wygląda imponująco: PC, PlayStation 4, PS5, Xbox One, Xbox Series X/S oraz Nintendo Switch.

O autorze
Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.

Komentarze