Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

„Stary” Morfeusz o nowym filmie „Matrix”: nie było tak źle, jak się spodziewałem

Choć przyznaje też, że nie było tak dobrze.

Laurence Fishburne, czyli popularny Morfeusz znany z oryginalnej trylogii „Matrixa”, dyplomatycznie wypowiedział się na temat najnowszej części przygód wybrańca o imieniu Neo. Docenił natomiast współpracę Keanu Reevesa i Carrie-Anne Moss, którzy w filmie „Matrix Zmartwychwstania” powrócili do ról Neo i Trinity.

- Nie było tak źle, jak myślałem, że będzie. I nie było tak dobrze, jak się spodziewałem - powiedział ogólnikowo aktor w rozmowie z Variety. - Ale pomyślałem, że Keanu i Carrie-Anne naprawdę wykonali dobrą robotę - dodał.

Fishburne nie pojawił się w najnowszym „Matrixie”, ale - jak sam przyznał - nie czuje, że coś go ominęło. Pamiętajmy jednak, że artysta wystąpi jeszcze u boku Reevesa w amerykańskim thrillerze „John Wick 4”, którego premiera odbędzie w Polsce 24 marca 2023 roku.

Biorąc pod uwagę same wyniki sprzedażowe wszystkich filmów o Neo, to „Matrix Zmartwychwstania” z 2021 roku zarobił najmniej spośród nich, ponieważ zaledwie ponad 155 milionów dolarów. Spekuluje się, że jego budżet produkcyjny wynosił około 190 milionów dolarów, co oznaczałoby, że tytuł zanotował straty. Dla porównania, „Matrix Reaktywacja” z 2003 roku zainkasował prawie 740 milionów dolarów.

„Matrix Zmartwychwstania” nie jest jednym z najbardziej udanych finansowo projektów

Laurence’a Fishburne’a możemy aktualnie oglądać w filmie „Akademia dobra i zła”, gdzie wciela się w postać dyrektora szkoły. Tytuł jest dostępny od dzisiaj na platformie Netflix.

O autorze
Komentarze