Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Reverse Crawl - Recenzja

Uroki ciemnej strony.
Skromna, prosta, ale wciągająca taktyczna produkcja - zarówno na kwadrans, jak też na dłuższą sesję.

Reverse Crawl obiecuje, że pozwoli nam się wcielić we władcę podziemi. To nieprawda - gracz prowadzi jedynie pomioty ciemności pełzające po niewielkim, atakowanym przez herosów królestwie. Nie zmienia to faktu, że ta prosta gra jest naprawdę udana.

Utrzymana w kreskówkowej konwencji produkcja studia Nerdook to krzyżówka strategii i RPG. Wcielamy się w powstałego z martwych króla i jego córkę-nekromantkę. Po tym, jak ich królestwo zostało najechane przez potężną Czerwoną Królową, próbują odeprzeć wroga korzystając z pomocy nieumarłych, czarnoksiężników i wszelkiej maści plugastwa.

Podzielona na kilkadziesiąt krótkich rozdziałów rozgrywka składa się z serii walk toczonych w całej krainie, podczas których próbujemy pozyskać sojuszników lub odblokować nowe umiejętności czy artefakty.

Poszczególne potyczki trwają najwyżej kilkanaście minut, a po każdej z nich możemy wybrać jedną z trzech nagród, albo też, znacznie rzadziej, dokonać wyboru zmieniającego w pewnym stopniu dalszą przygodę.

Walki rozgrywane są na niewielkich arenach, a po każdej ze stron znajduje się zaledwie parę jednostek. Przed każdym starciem gra losuje nam kilka oddziałów z przypadkowo wybranymi cechami specjalnymi, pozwalając dobrać żołnierzy najlepiej przystosowanych do tego, co w danym momencie rzuca przeciwko nam przeciwnik.

Na bitwy składa się kilka rund - kiedy padną wszyscy nasi podkomendni lub uda nam się wyeliminować drugą stronę, do akcji wkraczają posiłki. Zwycięzcą jest ten, kto ostatni pozostanie na nogach.

Prostota i przejrzystość całego systemu walki sprawiają, że gra jest naprawdę przyjemna. Informacje dotyczące mocnych i słabych stron oddziałów oraz wylosowanych bonusów przedstawione są w jasny, łatwy do zrozumienia sposób, a niezłe tempo rozgrywki sprawia, że w żadnym momencie nie nudzimy się, czekając na ruch przeciwnika.

Oprawa przypomina nieco tę ze zręcznościowego Castle Crashers

Reverse Crawl nie może poszczycić się wyjątkowo udaną grafiką ani wciągającą fabułą, żaden z tych elementów jednak nie odstrasza. Kreskówkowa stylizacja sprawia, że zombiaki przypominają trochę te z Plants vs Zombies, co tylko dodaje całości uroku. Minimalistyczny interfejs pozwala łatwo odnaleźć wszystkie potrzebne nam informacje i jest niezwykle łatwy do opanowania.

Gra studia Nerdook sprawdza się idealnie, gdy chcemy rozegrać bitwę czy dwie w wolnej chwili. Potrafi też jednak przytrzymać przy komputerze znacznie dłużej. Ta mała, sympatyczna produkcja zdolna jest dostarczyć naprawdę sporo zabawy.

7 / 10

Dowiedz się więcej na temat recenzji, zapoznając się z polityką recenzowania gier.

Komentarze