Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Nogi w Metaverse nie były prawdziwe. Meta trochę przesadziła z pokazem

Wideo „podpicowano”.

Mark Zuckerberg z Meta (dawniej Facebook) pochwalił się kilka dni temu, że projekt metaverse od jego firmy - Horizon Worlds - zaoferuje w przyszłym roku znaczącą aktualizację, w postaci... nóg. Okazało się jednak, że wideo promujące element ma mało wspólnego z rzeczywistością.

Obecnie awatary użytkowników w aplikacji to wyłącznie lewitujące torsy. Podczas niedawnej konferencji Meta Connect wyjaśniano, że zachowanie nóg jest skomplikowane do interpretacji przez obecne na rynku gogle VR.

Zuckerberg zapewniał, że potrzebne jest zbudowanie algorytmu sztucznej inteligencji, który będzie animował nasze dolne kończyny. Nie dodał przy tym, że produkcje na Kinect od Microsoftu radziły sobie z zadaniem już lata temu, bez rozwiązań SI.

Jedną z ważniejszych zapowiedzi był więc fakt, że takie nogi jednak pojawią się w Horizon Worlds, w przyszłym roku. Przygotowano nawet specjalny materiał wideo, w którym animacje kończyn faktycznie wyglądają bardzo dobrze - realistycznie i płynnie.

Obserwujący szybko zaczęli zastanawiać się skąd taka jakość, raczej nieznana w innych aplikacjach VR. Tajemnicę szybko rozwiała firma Meta, która przyznała otwarcie, że ten fragment prezentacji przygotowano z użyciem technik... motion capture, czyli przechwytywania ruchu aktorów, dobrze znanego z gier wideo.

„Aby zapewnić podgląd tego, co nadchodzi, segment obejmujący animacje stworzono na bazie motion capture” - dowiedział się dziennikarz serwisu UploadVR.

Tymczasem nie ma technicznych możliwości, by Horizon Worlds zaoferowało tak zaawansowane rozwiązania - użytkownicy nie mają w domach studia do motion capture i specjalistów do animacji. Można więc bezpiecznie założyć, że ostateczna jakość wirtualnych nóg naszych awatarów będzie dużo niższa.

O autorze
Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.

Komentarze