Skip to main content

Na BlizzConie protesty w sprawie Hongkongu. Blizzard przeprasza za swoje zachowanie

"Nie dotrzymaliśmy własnych standardów".

Zgodnie z obietnicami, na tegorocznym BlizzConie pojawiły się osoby protestujące przeciwko ukaraniu profesjonalnego gracza za okazanie poparcia demonstrantom w Hongkongu. Sam Blizzard przeprosił zaś za swoje zachowanie.

- Miesiąc temu mieliśmy okazję zjednoczyć świat w trudnym momencie na zawodach w Hearthstone, ale tego nie uczyniliśmy. Działaliśmy za szybko, a później zbyt wolno z wami rozmawialiśmy. Nie dotrzymaliśmy własnych wysokich standardów, za co przepraszam i biorę odpowiedzialność - oznajmił szef firmy, J. Allen Brack, w trakcie otwarcia konwentu

.
Zobacz na YouTube

- Aspirujemy do jednoczenia całego świata poprzez epicką rozrywkę i wiarę w pozytywną moc gier wideo. Kiedy postępujemy właściwie, tworzymy wspólną płaszczyznę, na której społeczność zbiera się bez względu na dzielące różnice. Poprawimy się, co udowodnią nasze kolejne kroki. Każdy ma prawo wyrażać swoje poglądy w dowolnym miejscu - dodał.

Słowa Bracka nie uspokoiły protestujących, których część - w liczbie 50 osób - zgromadziła się wokół miejsca, gdzie odbywa się BlizzCon. Niektórzy przebrani są za zakazaną w Chinach postać Kubusia Puchatka, inni niosą transparenty krytykujące Blizzarda i rozdają ulotki.

Protestujący zgromadzeni wokół miejsca, gdzie odbywa się BlizzCon

- Zawsze dobrze jest wiedzieć, że zwracamy czyjąś uwagę, że presja działa, ale oczekujemy od nich [studia - red.] więcej - twierdzi zapytany o przeprosiny organizator demonstracji, Dayton Young, w rozmowie z obecnym na miejscu naszym kolegą z brytyjskiego Eurogamera.

Zwraca uwagę, że fani potrzebują wyjaśnień na temat tego, dlaczego ukarano zawodnika Hearthstone, kogo uraził okazując wsparcie protestującym w Hongkongu i z jakiego powodu deweloperzy nie słuchają swoich miłośników.

- Prawdziwą opinię Blizzarda wyraziła początkowa reakcja. Nie sądzę, by przeprosili, ponieważ tak należało postąpić, tylko że działa to na ich korzyść. Czego oczekuję od studia? By pozwoliło na swobodę wypowiedzi na swoich platformach. Są amerykańską firmą, więc powinni wyznawać amerykańskie, a nie chińskie wartości - mówi zaś inny demonstrant.

Kolejny uczestnik protestu przekonuje, że deweloperzy muszą przeprosić za ukaranie gracza Hearthstone - jest świadomy, że było to zgodne z regulaminem turnieju, ale ostateczna decyzja o zawieszeniu zawodnika należała do firmy. Uważa, że zespół zapomniał o swoich wartościach.

Następnie: Diablo Immortal w zwiastunie z rozgrywką - walka z potworami na telefonie i tablecie

Zobacz także