Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Co wiemy o Metal Gear Solid 5: Ground Zeroes

Snake powraca, na raty.

Metal Gear Solid 5: Ground Zeroes będzie prologiem, stanowiącym wstęp do Metal Gear Solid 5: The Phantom Pain. Twórcy określali ten tytuł nawet mianem „rozbudowanego treningu” przed pełną wersją gry.

Akcja Ground Zeroes przeniesie nas do roku 1975. Po wydarzeniach z Peace Walker, Big Boss - po założeniu własnej organizacji paramilitarnej - będzie musiał uwolnić z obozu wroga agentkę Paz oraz chłopaka imieniem Chico. Będziemy świadkami wydarzeń, które zakończą się atakiem tajemniczego przeciwnika na bazę Snake'a.

Więcej o grze w naszym materiale wideo:

Na końcu przygody bohater zapadnie w śpiączkę, z której wybudzi się po 9 latach - świadkami tego będziemy dopiero w grze The Phantom Pain.

Rozgrywka w Ground Zeroes to unowocześnione elementy znane z innych odsłon serii. Podstawą pozostanie krycie się w cieniu i skradanie się. Wprowadzone zostaną jednak pewne elementy ułatwiające zabawę - na przykład spowolnienie biegu aktywowane, gdy bohatera dostrzeże wróg. Wszelkie tego typu udogodnienia będzie można wyłączyć.

W grze pojawią się też pojazdy. Zasiądziemy między innymi za sterami czołgu i za kierownicą samochodu wojskowego. Skorzystamy z różnych gadżetów, jak choćby z lornetki, która pozwoli oznaczyć wrogich żołnierzy.

Ukończenie głównej misji - jak wynika z najświeższych doniesień - ma zająć około dwóch godzin. Poza tym weźmiemy jeszcze udział w kilku zadaniach pobocznych, także tych dostępnych na wyłączność dla różnych platform. Posiadacze konsol Sony otrzymają misję Deja Vu, w której wcielą się w „klasycznego” Solid Snake'a z Metal Gear Solid wydanego w 1998 roku. Gracze, którzy wybiorą Ground Zeroes na platformę Microsoftu, doczekają się misji Jamais Vu z cyborgiem Raidenem w roli głównej.

Metal Gear Solid 5: Ground Zeroes ukaże się 20 marca na PS3, PS4, Xboksie 360 i Xbox One. Za wersję na konsole nowej generacji zapłacimy ok. 160 zł, wydanie na starsze platformy wyceniono na ok. 125 zł. Nieco mniejsze będą ceny edycji cyfrowej.

O autorze

Awatar Mateusz Zdanowicz

Mateusz Zdanowicz

Senior Editor

Człowiek orkiestra i miłośnik gier niezależnych. Mateusz zajmuje się przygotowywaniem recenzji, artykułów oraz poradników. Wspiera również dział informacyjny.

Komentarze