Eurogamer.pl

Rumu - Recenzja

Ja, odkurzacz.

Opowieść o pełnej miłości roombie nie ucieka w banał, oferując ciekawą historię o uczuciach, miłości i tęsknocie.

Rumu to gra o uczuciach. O tym, co mogłoby się stać, gdyby sztuczna inteligencja zyskała pakiet ludzkich emocji i jak to jest być odkurzaczem stworzonym, by kochać. Tytuł od Robot House opowiada całkiem ciekawą historię, nawet jeśli momentami gubi się nieco próbując ją przedstawić.

Akcję osadzono w niedalekiej przyszłości, gdzie para genialnych, choć niepozbawionych wad naukowców, dąży do pełnej automatyzacji swojego domu, obdarzając mniej lub bardziej ograniczoną świadomością wszystko - od tostera, przez zmywarkę, aż po szorstki i lekko nieprzyjemny system alarmowy.

Całością zarządza Sabrina, sztuczna inteligencja pełniąca funkcję opiekunki domu i asystentki wynalazców. To ona wprowadza do tego dziwnego świata tytułowego Rumu, inteligentny odkurzacz, zaprogramowany, by kochać wszystko.

20180101143049_1

Futurystyczny wystrój pasuje do oprawy graficznej

Brzmi to trochę jak parodia - celem gracza jest sprzątanie kurzu, plam i wszelkich innych opadów, a jego „bohater” każde zdanie zaczyna od słowa „kocham”. Chociaż pierwsze minuty mogą budować w poczucie, że to wszystko jest żartem, szybko przekonujemy się, że historia ma drugie dno, Sabrina nie mówi nam wszystkiego, a żaden z bohaterów nie jest tak idealny, jak może się wydawać na początku.

Myśl o komentującej każdy nasz ruch SI może wywoływać skojarzenia z Portalem i demoniczną GLaDOS, jednak mimo pewnych podobieństw, twórcy serwują swoją własną historię. Bardziej niż grą logiczną, Rumu jest zresztą przygodówką - dostajemy serię zagadek do rozwiązania, ale żadna nie zatrzymuje na zbyt długo. Z pewną starannością odmierzono tu tempo przemierzania wielkiego domu i stopniowe poznawanie gospodarzy.

Przy okazji codziennych obowiązków zaglądamy do komputerów, czytamy książki i wymiany maili między bohaterami, czekając na dzień, gdy nasza kochająca rumba weźmie się za sprzątanie. Nie jesteśmy tu zalewani treścią - rozmowy są krótkie i na temat, starając się jednocześnie opowiadać historię i podrzucać wskazówki dotyczące tego, co robić dalej.

Momentami jest ich wręcz za mało. Choć dowiadujemy się trochę o parze, cała kreacja bohaterów, zarówno tych żywych, jak i elektronicznych, jest miejscami bardzo szczątkowa. Sytuację ratują drobne detale - suche żarty Davida, pokazujące jego momentami głupawy humor czy cytaty z literatury, od „Alicji w Krainie Czarów” po „Elektryczne Owce” Dicka, określające sposób myślenia wynalazców.

Nie wszystko też idealnie się zazębia. Twórcy bardzo szybko przechodzą od zlecania nam zwykłych prac porządkowych do opowiadania historii. O ile zrozumiałe jest, że ciągłe odkurzanie i zmywanie mogłoby się znudzić, gdyby zaserwowano je w nadmiarze, to Rumu wydaje się nieco za bardzo śpieszyć, gubiąc gdzieś po drodze idealny rytm opowieści.

Najbardziej przeszkadza tu pewna ciasnota świata. Podczas zabawy przemieszczamy się między kolejnymi, pięknie wykonanymi pomieszczeniami, z których każde oferuje sporo detali, jednak nawet gdy trafimy do rozwidlającego się korytarza, czekają nas w nim jedne otwarte drzwi - nie ma tu mowy nawet o odrobinie eksploracji, jeśli nie dokłada ona cegiełki do głównej linii fabularnej.

20180101164346_1

Informacje na temat gospodarzy poznajemy na różne sposoby

5 kontrowersyjnych momentów w historii GTA Szokowanie to nie nowość. 5 kontrowersyjnych momentów w historii GTA

Nie przeszkadza to jednak cieszyć się zbudowaną historią. Gra światła, gdy dochodzi do ważnych wydarzeń, naprawdę doskonale dobrany głos Sabriny i momentami zabawne odpowiedzi Rumu sprawiają, że o tej krótkiej, skupionej na dotarciu do celu przygodzie myślimy bardziej jako o czymś skondensowanym, a nie niedokończonym.

Jest tu też sporo świeżości. Emocje, zarówno te ludzkie, jak i odczuwane przez maszyny, mają sens, pasują do tego, co chcą powiedzieć twórcy. Nawet sztampowe rozwiązania składają się na coś ciekawego, a rozwiązanie całej fabuły jest pewnym zaskoczeniem. Warto spędzić czas z uczuciową roombą, tak jak Rumu kocha spędzanie czasu w swoim małym, intrygującym świecie.

Platforma: PC - Premiera: 12 grudnia 2017 - Wersja językowa: angielska - Rodzaj: przygodowa - Dystrybucja: cyfrowa - Cena: 72 zł - Producent: Robot House - Wydawca: Hammerfall Publishing

Reklama

Komentarze

Załóż konto

lub