Skip to main content

Za co kochamy serię Gothic? Sentymentalny powrót do przeszłości

Pokaż mi swoje towary.

Saga Gothic wśród polskich graczy cieszy się mianem kultowej. Za granicą seria również jest znana, ale w dużo mniejszym stopniu. Ten sukces może zastanawiać, bo Gothic z pewnością nie jest produkcją doskonałą. Zawiera jednak kilka elementów, które wpłynęły na jego fenomen w naszym kraju.

W poniższym zestawieniu zebraliśmy 10 powodów, za które pokochaliśmy Gothica.

Skupiliśmy się przede wszystkim na grach wyprodukowanych przez studio Piranha Bytes, czyli Gothic i Gothic 2 z dodatkiem Noc Kruka oraz Gothic 3. Ostatnią z wymienionych części, ze względu na różnice względem poprzedników, wspominamy rzadziej.


1. Klimat i żarty

Seria Gothic od zawsze wyróżniała się swoim klimatem. W pierwszej części gry wcielamy się w skazańca, który trafia do karnej kolonii zamkniętej za magiczną barierą, przez którą nikt nie może się przedostać.

To twardy świat zamieszkany przez zdeterminowanych w swoich działaniach ludzi i liczne bestie. Mimo to nasz bezimienny bohater od początku pokazuje swój sarkastyczny charakter i beztroskie podejście do wielu spraw, rozluźniające klimat gry.

Zobacz na YouTube

Gothic opowiada o poważnych zagrożeniach, dotyka tematów prastarych potworów i walki bóstw, które zagrażają całemu światu, jednak przedstawia te problemy z charakterystycznym przymrużeniem oka. Wzniosłe i patetyczne momenty są przeplatane zabawnymi wątkami i niewybrednymi żartami.

Nie można zapomnieć też o muzyce. Charakterystyczny przewodni motyw muzyczny łatwo wpada w ucho. Także utwory podczas samej rozgrywki budziły grozę czy tajemniczość, a dodatkowo podkreślały specyficzny, trochę mityczny klimat gry.


2. Sztampowa fabuła, ale ciekawe misje

Główny wątek fabularny każdej z gier był na pierwszy rzut oka prosty i raczej sztampowy, charakterystyczny dla gatunku fantasy. Bezimienny bohater na pierwszym miejscu stawia swój interes, a ratowanie świata przychodzi dopiero później.

Główny wątek fabularny dopełniały ciekawe i dobrze zaprojektowane misje. Co prawda często zastanawialiśmy się, dlaczego bohater, który walczy z największymi zagrożeniami na świecie, ma pozostawać chłopcem na posiłki, jednak i takie misje miały zazwyczaj fabularny sens. Nawet zadania skonstruowane na zasadzie „przynieś, podaj, pozamiataj”, były bardzo różnorodne, dzięki czemu nie nużyły.

W grze obecne były nawet smoki - przeciwnik silnie kojarzony z gatunkiem fantasy

Sama gra jest w dużej mierze nieliniowa. Nasze cele, jak choćby dostanie się do poszczególnych lokacji czy awans na drabinie społecznej, osiągamy na wiele różnych sposobów, przykładowo dołączając do obecnych w grze frakcji. Różnorodne wątki grup sprawiają, że niemożliwe jest poznanie całej zawartości gry przy jednokrotnym jej ukończeniu.

W grze nie uświadczymy znaczników misji, a nawet minimapy! Dlatego bardzo ważne są przeprowadzane rozmowy. Dzięki nim dowiadujemy się co zrobić, a rozmawiając z postaciami niezależnymi poznajemy różne tropy prowadzące do rozwiązania zadań. Zwykle nikt bezpośrednio nie mówi co mamy zrobić, dzięki czemu - kiedy sami wpadniemy na jedno z właściwych rozwiązań - zdobywamy więcej satysfakcji.


3. Otwarty i żywy świat

Świat w pierwszych Gothicach jest przemyślany i dobrze skonstruowany. Twórcy postawili na częściowo otwarte lokacje. Choć świat nie jest zbyt duży - jak na obecne standardy - to nadrabia świetnym wypełnieniem różnego typu zawartością. Jest przy tym też całkiem wiarygodny.

W wielu miejscach znajdujemy tajemnicze jaskinie, ukryte skarby czy piękne krajobrazy. Ograniczenie świata jest zresztą fabularnie uzasadnione, zwłaszcza w pierwszej części, gdzie obecność magicznej bariery jest jednym z głównych motywów napędzających całą grę.

W poszczególnych obszarach występują także naturalne ograniczenia świata - coraz trudniejsze do pokonania bestie, a także obszary zastrzeżone dla członków poszczególnych frakcji. Jeśli gracz nie był w stanie ich pokonać lub nie został przepuszczony, to znaczy, że dany obszar świata odegra rolę dopiero w późniejszym etapie gry.

Zanim uzyskaliśmy dostęp do mapy, musieliśmy ją sami kupić

Bestie, a także rośliny odradzają się tylko w określonych momentach rozgrywki, po osiągnięciu postępu w fabule. Nie ma więc mowy o zabijaniu nieskończonej liczby pomniejszych przeciwników czy zbieraniu poszczególnych roślin na sprzedaż, co zapobiega wzbogacenia się w niekontrolowany sposób czy zebrania ogromnej ilości doświadczenia potrzebnego do rozwoju bohatera.

W grze występuje innowacyjny - jak na swoje czasy - cykl dobowy, który ma duże znaczenie dla naszych działań. Nie możemy na przykład oddać wypełnionej misji osobie, która właśnie śpi. Obudzeniu zleceniodawcy często towarzyszyło zdenerwowanie, a czasami nawet atak. Postacie niezależne reagują również na wyciągnięcie broni, kradzież czy przyprowadzenie za sobą wrogiego stworzenia. Także zwierzęta i bestie mają przypisane charakterystyczne dla siebie zwyczaje i naturalne zachowania.


4. Przemyślane frakcje

Charakterystyczną cechą dwóch pierwszych części serii były frakcje, do których przystępowaliśmy wraz z postępem fabuły. Każda z nich miała swój charakterystyczny plan działania, uzasadnione cele i sposoby ich realizacji. Dzięki przynależności do poszczególnych ugrupowań zdobywaliśmy charakterystyczne wyposażenie, możliwość wykonywania unikalnych zadań i dostęp do zastrzeżonych obszarów oraz specjalne umiejętności.

Klasztor będący siedzibą frakcji magów ognia

Dostanie się do wybranej grupy nie było proste, a samo przyjęcie w szeregi frakcji to dopiero początek. Wspinanie się po szczeblach hierarchii i związane z tym zdobywanie unikalnego wyposażenia oraz rosnący szacunek w społeczności gry były dodatkowa nagrodą za nasze wysiłki.


5. Bohaterowie zapadający w pamięć

W Gothicu nie poznajemy imienia naszego bohatera, dlatego w różnych artykułach bywa określany mianem Bezimiennego. Dzięki takiemu zabiegowi łatwiej jest utożsamić się z protagonistą. Bohater ma jednak jasno określoną osobowość i charakter. Jak na więźnia jest całkiem sympatyczny, mimo że zdajemy sobie sprawę z jego kryminalnej przeszłości.

Bezimienny jest postacią ironiczną i sarkastyczną, posiadającą własne zdanie na każdy temat. W każdej chwili potrafi wstrzelić się z ciętą ripostą i nie daje się zdominować przez inne postacie, co w twardym świecie Gothica ma duże znaczenie. Wyraźny jest też jego brak poszanowania dla autorytetów uznawanych w przedstawionym świecie.

Pierwsze spotkanie z Diego

Oprócz tego świat wypełniają charyzmatyczni bohaterowie główni i drugoplanowi. Milten, Gorn, Diego, Lester i oczywiście Xardas - to imiona, który zna każdy wielbiciel Gothica. To nasi towarzysze i przyjaciele, którzy wędrują z Bezimiennym przez kolejne części gry. W produkcji pojawiają się także inne ważne postacie, odznaczające się wyraźną osobowością oraz jasno określonymi i dobrze umotywowanymi celami.


6. Uczciwe wyzwanie

Gothic nie należy do gier łatwych. Świat gry od początku brutalnie przypomina o zajmowanej pozycji w hierarchii. Nawet pierwsze spotkanie z charakterystycznymi dla serii ścierwojadami okazywało się często zabójcze. Ostrożność jest tu istotna także w trakcie dialogów z bohaterami niezależnymi. Dwa słowa za dużo potrafił często sprowokować rozmówcę do bitki.

Bezimienny w zbroi paladyna

Jako gracz przebywamy więc swoistą drogę od zera do bohatera. System rozwoju - nawet jak na obecne czasy - jest ciekawie zaprojektowany. Chcąc poznać nowe umiejętność, musimy poświęcić punkty doświadczenia, ale także znaleźć odpowiedniego nauczyciela, któremu zwykle trzeba było zapłacić za wiedzę.


7. Swojska toporność

Gothic zasłynął także dzięki wszechobecnym błędom gry. Znikające postacie, przenikające obiekty, psujące się zadania i komiczne problemy z poruszaniem się po nierównym terenie to tylko wierzchołek góry lodowej. Część błędów naprawiły aktualizacje, a pozostałe naprawili też fani w różnych modyfikacjach.

Toporna w Gothicu jest także walka, nie tylko przez dziwaczne obłożenie klawiszy. Sam system jest jednak dość prosty, żeby nie powiedzieć - prostacki. O dziwo, ma wielu zwolenników, którzy pozytywnie wspominają kombinacje klawisza CTRL i strzałek.

Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy nie pokonał czarnego trolla wykorzystując błędy gry

Część niedopracowanych rozwiązań i bugów można też wykorzystać na naszą korzyść. Niejeden gracz pokonał czarnego trolla, czyli jednego z najtrudniejszych przeciwników, klinując go na skałach i przez kilkadziesiąt minut okładając go najprostszą bronią. Ktoś inny z kolei wzbogacał się niezmiernie poprzez obrabowanie ze stali kowala w pierwszej części, wykonując następnie miecze na handel.


8. Innowacyjność

Mimo wszystkich błędów, Gothic w swoim czasie wnosił wiele świeżości i innowacyjności w gatunek RPG stanowiąc znaczący krok do przodu w rozwoju gier z otwartym światem.

Otwarta lokacja z pełnym cyklem dobowym, wypełniona wieloma żyjącymi i wiarygodnymi bohaterami niezależnymi była wówczas niezwykła. Postacie niezależne nie były klonami, posiadały swoje zwyczaje, historie i bardzo często konkretne cele.

Świat Gothica miejscami naprawdę urzekał

Gothic to także jedna z pierwszych popularnych w naszym kraju gier RPG, które wprowadzały w pełni trójwymiarową grafikę połączoną z widokiem z perspektywy trzeciej osoby. Takie rozwiązanie, zastępujące grafikę dwuwymiarową i rzut izometryczny znane z kultowych RPG-ów, pozwalało na lepsze wczucie się w głównego bohatera.


9. Polski dubbing i lokalizacja

Większość polskich graczy pokochała obecny w grze dubbing. Polskie tłumaczenie i głosy dodały oryginalnym dialogom wiele charakterystycznego humoru, który śmieszy do dziś.

Największym problemem polskiego dubbingu Gothica jest to, że bez problemu jesteśmy w stanie wykryć powtarzające się głosy aktorów obsadzonych w różnych rolach.

Na przykład niezastąpiony Jarosław Boberek w samym Gothicu 2 wcielił się w ponad 20 postaci, w tym Miltena, Ruperta, Valentino, Dara, czy Pepe. Niektóre dialogi dziś wydają się dość drętwe czy teatralne, ale całość dubbingu broni się naprawdę dobrze.

Zobacz na YouTube

Jak na grę z pełną lokalizacją, Gothic nie był też tytułem drogim. Na początku kosztował 99,90 złotych, jednak polskie wydanie zostało wzbogacone o naszyjnik z logo gry oraz talię kart. Tytuł szybko trafił też do tanich serii, a zainteresowanie poszczególnymi produkcjami na początku XXI wieku trwało wyjątkowo długo.


10. Nostalgia, społeczność i ponadczasowa „memogenność”

Gothic wychował niejedno pokolenie fanów gier w Polsce. Dla wielu z nich była to pierwsza poważna gra RPG, w którą zagrali. Nie trudno więc o nostalgię, która wybacza solidne niedociągnięcia i błędy.

Zobacz na YouTube

Wokół gry przez lata wyrosła oddana społeczność fanów. W sieci bez problemu znajdujemy wiele ciekawych modów naprawiających pierwotne błędy gry, a takżę dodających rozbudowane zadania i przebudowujących ogromne połacie przedstawionego świata.

Społeczność skupiona jest na wielu dedykowanych grze forach i grupach, a wokół produkcji działa rozbudowana encyklopedia wiki.

Gothic jest również świetnym źródłem memów - już sam charakter gry sprzyjał dzieleniu się najlepszymi żartami zawartymi w dialogach. Na początku poprzez opowiadanie o nich znajomym, a z czasem przez nagrywanie zabawnych fragmentów rozgrywki i dzielenie się nimi na YouTube.

A czy wy graliście w Gothica i uważacie go za kultową grę? Podzielcie się w komentarzach najlepszymi wspomnieniami z gry!

Zobacz także