Skip to main content

Te zwiastuny gier zrobiły nas w balona

Zapowiedzi vs. rzeczywistość.

FELIETON | Powiedzmy sobie szczerze - wszyscy daliśmy się kiedyś uwieść fałszywej wizji gry, a potem wycieraliśmy z twarzy gorzkie łzy rozczarowania. To oczywiście normalne, że dzieła zmieniają się na różnych etapach produkcji - twórcy eksperymentują z rozgrywką, szukają nowych rozwiązań i zmagają się z ograniczeniami technologicznymi. Ale w przypadku tych kilku tytułów studia zdecydowanie przedwcześnie zaprezentowały efekty swojej pracy.

Watch Dogs

Kiedy zobaczyłem zwiastun Watch Dogs, który Ubisoft zaprezentował na targach E3 w 2012 roku, przez tydzień nie mogłem wyjść z podziwu. Wirtualne Chicago wyglądało jak na ówczesne standardy rewelacyjnie - żywe, dynamiczne i pełne szczegółów. Gra prezentowała się nawet lepiej od konkurencyjnego miejskiego sandboxa, Grand Theft Auto 5, powstającego równolegle w stajni Rockstara.

Porównanie dokonane przez Digital Foundry

Niestety, wielkie ambicje twórców nie przetrwały konfrontacji z rzeczywistością i gra wydana w 2014 boleśnie różniła się od tego, co prezentowały materiały przedpremierowe. Watch Dogs zaliczył jeden z bardziej spektakularnych downgrade’ów (celowego obniżenia jakości) i mimo że okazał się naprawdę dobrą, solidną produkcją, to wysokie oczekiwania wpłynęły na średnie oceny i ostrą krytykę ze strony graczy. Jakiś czas później Ubisoft tłumaczył, że problem był skutkiem przeszacowania możliwości technicznych nadchodzącej, ósmej generacji konsol, któych wtedy jeszcze twócy nie znali.

Borderlands

Graficzny downgrade to nic w porównaniu do zwiastunów, które prezentowały zupełnie odmienną wizję dzieła - a tak było w przypadku zapowiedzi gry Borderlands, pokazanej na E3 w 2009 roku. Postapokalitpczyna strzelanka, którą kojarzymy dziś przede wszystkim z szalonego tempa rozgrywki oraz specyficznej, komiksowej oprawy wizualnej, nie ma nic wspólnego z tym, na co przygotowywali nas twórcy.

Początkowo Borderlands miał być mieszanką Diablo oraz Halo, a rozgrywka miała przechylać się w stronę akcyjnego RPG. Ponadto oprawa wizualna celowała w dużo bardziej realistyczne tony i wprowadzała niegrywalnych towarzyszy, których mogliśmy wynająć do pomocy w realizacji zleceń. Gra zaczęła jednak za bardzo przypominać produkcje z serii Fallout - by uniknąć porównań, twórcy zdecydowali więc zrezygnować z wielu RPG-owych mechanik oraz nadać oprawie stylizowanego charakteru.

Resident Evil 4

Wydany niedawno remake czwartej odsłony Resident Evil z marszu stał się sprzedażowym sukcesem i zebrał bardzo wysokie oceny recenzentów. Podobnie było z oryginałem, który ukazał się w 2005 roku - ten okazał się nie tylko komercyjnym hitem, ale do dziś uważany jest przez wielu za najlepszą część cyklu. Ale droga do sukcesu była wyjątkowo wyboista - Resident Evil 4 powstawał 6 lat, a zanim stery nad produkcją przejął Shinji Mikami, do kosza trafiło kilka wersji gry. Wcześniej jednak fani mogli obejrzeć ich zwiastuny.

Ciekawe jak Hook Man prezentowałby się w tegorocznym remake’u Resident Evil 4

Pierwszy, zaprezentowany w 2002 roku na Tokyo Game Show, sugerował wykorzystanie perspektywy pierwszoosobowej. Problemy technologiczne doprowadziły jednak do restartu produkcji, a efekty zmian pokazano rok później na targach E3 - w tej wersji gra miała oferować wybory dialogowe i walkę z Hakorękim („Hook Manem”). Ale fani serii ponownie zostali wprowadzeni w błąd, bo w 2004 roku Capcom zaprezentował na imprezie Gamer’s Day kolejną, zupełną odmienioną wizję „czwórki” - tę, która rok później pojawiła się na sklepowych półkach.

The Day Before

Pamiętacie o The Day Before? Jeszcze niedawno tytuł górował wśród najbardziej oczekiwanych gier na Steam, a niedawno zniknął z platformy i ślad po nim zaginął (podobno z powodu utraty prawa do znaku towarowego). Ale to nie pierwszy raz, gdy wokół produkcji dzieją się dziwne rzeczy. Gdy porównamy zwiastun gry z 2023 roku z tym, który twórcy zaprezentowali dwa lata temu, można mieć poważne wątpliwości, czy poprzedni materiał w ogóle pokazywał istniejącą produkcję.

Użytkownik Youtube’a o loginie TerakJK dokonał porównania zwiastunów

Nie trzeba się długo przyglądać, by dostrzec różnice. Poziom graficzny uległ zdecydowanemu pogorszeniu, dużo słabiej prezentują się animacje, a świat świeci pustkami. Internetowi śledczy dopatrzyli się też w trailerze szeregu modeli kupionych w sklepie Unreal Engine. Wszystko to skłania do poważnych obaw o stan produkcji, a osobiście szczerze wątpię, by ta kiedykolwiek ujrzała światło dzienne. A szkoda, bo jako miłośnik Fallouta 76 chętnie zagrałbym w kolejne postapokaliptyczne MMO.


Dlaczego warto sięgnąć po „Legendy gier wideo”?

Dzięki książce poznasz największych twórców gier wideo w historii, a przy okazji dowiesz się, jak wielki był ich wpływ na wszystkie kolejne gry, również dzisiejsze hity, w które grasz na co dzień.

Pobierz darmowy fragment i zamów książkę „Legendy gier wideo” w przedsprzedaży »

Kto pierwszy poruszył postacią na ekranie, jak narodziły się komputerowe RPG-i, dlaczego grom tak blisko do filmów, kto wymyślił otwarte światy, jak narodziły się strzelanki czy wreszcie, który znany twórca poleciał w kosmos jako drugi cywil w historii.

Dowiedz się więcej teraz »

Zobacz także