Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Rainbow Six Siege z wieloetapowym odrzutem broni na wzór CS: GO

Na razie na serwerach testowych.

Ubisoft poinformował, że zamierza wprowadzić istotne zmiany do odrzutu broni w Rainbow Six Siege. Nowe rozwiązanie - przypominające nieco system znany z Counter-Strike: Global Offensive - znacząco zmodyfikuje strzelanie z dostępnego arsenału.

Przygotowany mechanizm obecnie dostępny jest na razie na serwerach testowych gry w wydaniu PC.

Wprowadzane zmiany wpłyną na zachowanie broni

Twórcy postanowili wprowadzić zmiany po filmie opublikowanym przez gracza o pseudonimie ExecCS. W nagraniu podczas strzelania z pistoletu L85A2 dostrzec można, że kule nie trafiają do wskazanego celu.

Autorzy przyjrzeli się sprawie. Szybko odkryli jednak, że problem dotyczy nie jednej, a wszystkich broni.

We wpisie na oficjalnym blogu gry deweloperzy wyjaśnili, że źródłem kłopotu jest celownik, który podczas odrzutu odsuwa się od środka ekranu. Rozwiązanie miało stworzyć rozrzut, dzięki któremu pocisk trafi we wskazany punkt. Tyle tylko, że system nie działa zgodnie z oczekiwaniami.

„Przesunięcie broni w widoku z pierwszej osoby spowodowało problem z paralaksą pomiędzy bronią, a resztą świata gry. Broń, którą trzyma gracz, renderowana jest na poziomie FOV ( - pole widzenia) o wartości 50, ale świat renderowany jest na 60 FOV na konsolach i pomiędzy 60 i 90 FOV na pecetach. Z tego względu dowolne przesunięcie centralnego punktu kamery w widoku z pierwszej osoby powoduje natychmiastowe problemy z ustawieniem broni" - tłumaczą autorzy.

Początkowo twórcy spróbowali całkowicie usunąć przesunięcie. Problem w tym, że na wspomnianym mechanizmie bazowało wiele parametrów odrzutu, przez co kontrolowanie tego ostatniego stało się zbyt proste.

Zdecydowano się więc całkowicie zmodyfikować odrzut wszystkich dostępnych broni. Poprzedni system umożliwiał jednak określenie wyłącznie jednej definicji.

„Przykład: powiedzmy, że w starym systemie strzelasz ogniem ciągłym, zużywając cały magazynek. Pierwsza kula trafia dokładnie tam, gdzie celujesz. W celu wyliczenia miejsca, w które trafi druga kula, program gry wybiera losowy punkt znajdujący się wewnątrz zestawu parametrów, określających wzór odrzutu jako diament" - wyjaśniają autorzy.

„Wyliczenie miejsca trafienia trzeciej kuli to wzięcie pozycji drugiej kuli i znów wylosowanie miejsca wewnątrz diamentu, którego środkiem (punktem 0,0) jest miejsce trafienia drugiej kuli. Proces jest powtarzany dla każdej kolejnej kuli" - tłumaczą.

„To rozwiązanie oznacza system, który wciąż niezwykle mocno polega na generatorze liczb losowych (RNG); mocno zależy od pozycji kamery; a na dodatek niektóre bronie wydają się w nim kompletnie nieprzewidywalne" - dodają.

Ostatecznie deweloperzy zdecydowali się opracować odrzut wieloetapowy. W ramach rozwiązania mogą przygotować dowolną liczbę zestawów odrzutu. W skrócie: autorzy mają kontrolą nad miejscem, do którego powędruje pocisk bez żadnej losowości.

W efekcie wprowadzonych zmian przygotowano kilka grup broni o odrębnych wzorach odrzutów:

  • AUG A2, Type-89, F2, C7E, AR33, G36C, L85A2, 556xi, PARA-308
  • 552 commando, AK-12, C8SFW, 416-C, R4C
  • G8A1, M249, 6P41, T-95 LSW, PDW9, P90, Scorpion EVO 3 A1
  • MP5k, MP5, FMG-9, T-5, MP5SD, MPX, 9x19VSN, MP7, Scorpion EVO 3 A1
  • MK17 CQB
  • SMG-11, Bearing 9, Vector .45 ACP

Twórcy jednocześnie wyjaśniają, że na powyższą listę nie trafiły strzelby, karabiny, pistolety, karabiny snajperskie i wybrane mniej szybkostrzelne pistolety maszynowe, ponieważ wzór tych broni nie uległ większym zmianom.

W międzyczasie jednak posiadacze PS4 grający w Rainbow Six Siege muszą wykazać się dużą czujnością. Jedna z najnowszych łatek produkcji - oznaczona numerem 1.38 - prowadzi do wystąpienia błędu CE-3629-3.

Problem blokuje dostęp do konsoli. W skrajnych przypadkach może dojść nawet do uszkodzenia nie tylko systemu urządzenia, ale także dysku twardego.

Twórcy wiedzą już o błędzie. Obecnie trwają prace nad rozwiązaniem trudności. Na razie zaleca się wyłączenie automatycznych aktualizacji.

O autorze

Awatar Piotr Bicki

Piotr Bicki

News Editor

Tytan pracy. Wybitny profesjonalista. Piotr Bicki w latach 2016-2022 był dziennikarzem Eurogamera i jednym z najbardziej doświadczonych autorów w redakcji. Zmarł tragicznie 31 lipca 2022 roku.

Komentarze