Następna aktualizacja oprogramowania Xbox One jeszcze bardziej zatrze różnice między konsolą i Windows 10, wprowadzając „najpopularniejsze darmowe” i „najpopularniejsze płatne” kategorie we wbudowanym sklepie.

1
Sekcja gier i aplikacji przewija się w pionie

Latem tego roku konsola Microsoftu otrzyma aplikacje bazujące na platformie Universal Windows Platform (UWP), czyli działające jednocześnie na PC i konsoli. Pierwsze programy tego typu już działają, ale mowa na razie tylko o tych przygotowanych przez producenta sprzętu.

Darmowe gry na Xbox One są obecnie rzadkością, więc pozycja „najpopularniejsze darmowe” w sklepie jest zapewne przeznaczona na tytuły pochodzące właśnie z komputerów osobistych.

Kwestią otwartą pozostaje to, czy i w jaki sposób produkcje będą filtrowane przed publikacją. Microsoft zapewnia, że konwersja musi być „sensowna”, co wyklucza chyba Excel na Xbox One.

Rozbudowane zostaną także polecenia głosowe i sterowanie konsolą za pomocą programu Cortana - przynajmniej w języku angielskim. Nasza wirtualna asystentka ma wykrywać więcej poleceń, a także radzić sobie z bardziej abstrakcyjnymi zdaniami, by gracze nie byli ograniczeni do ustalonych komend.

Jest też szereg mniejszych zmian i poprawek, jak łatwiejszy dostęp do biblioteki gier i programów, szybki podgląd postępów pobierania danych na głównym ekranie konsoli czy też opcja wyłączenia automatycznego chwalenia się osiągnięciami.

Tymczasem aplikacja Xbox na Windows 10 otrzyma usprawnione narzędzia do wycinania i zapisywania materiałów wideo z nagrywarki.

Nowości już „za kilka tygodni” będą mogli przetestować użytkownicy z dostępem do programu Preview na Xbox One.

2
Aplikacja Xbox na Windows 10 coraz bardziej przypomina Xbox One

Reklama