Aktualizacja (05.06.2014): Microsoft wystosował oficjalne stanowisko dla Eurogamera, w którym firma potwierdza, że dodatkowe zasoby są wynikiem rezygnacji z Kinecta w każdym zestawie.

„Tak, te moce obliczeniowe oferują maksymalnie 10 procent dodatkowych zasobów w GPU. Jesteśmy zaangażowani, by dać deweloperom nowe narzędzia i elastyczność, potrzebne do uczynienia gier na Xbox One jeszcze lepszymi. Zarezerwowane do tej pory zasoby w GPU twórcy będą mogli wykorzystać w dowolny sposób.”

*

Oryginalna wiadomość (04.06.2014): Phil Spencer, szef działu Xbox w Microsofcie, poinformował, że czerwcowa aktualizacja zestawów deweloperskich konsoli Xbox One pozwoli twórcom na efektywniejsze wykorzystanie mocy platformy.

x1
Dostęp do większej ilości mocy możliwy dzięki „wyzwoleniu” konsoli od Kinecta?

Oprogramowanie umożliwi lepsze wykorzystanie procesora graficznego, zaoferuje też dodatkowe narzędzia i uczyni je bardziej elastycznymi.

Wszystko po to, „by tworzyć lepsze gry” - napisał Spencer na Twitterze.

W zeszłym miesiącu Microsoft zapowiedział, że Xbox One będzie sprzedawany także w wersji bez Kinecta. Niektórzy przedstawiciele firmy sugerowali, że zarezerwowane dla kontrolera ruchu zasoby mocy będą w przyszłości odblokowane.

- Obecna rezerwacja zasobów zapewnia izolację pomiędzy grami i systemem, przez co ułatwia twórcom pracę. Izolacja oznacza, że zmienne obciążenia systemu nie wpłyną negatywnie na renderowanie obrazu - tłumaczył w ubiegłym roku Andrew Goossen, jeden z inżynierów odpowiedzialnych za architekturę konsoli.

- W przyszłości planujemy zaoferować deweloperom więcej opcji i dostęp do tych zarezerwowanych zasobów, jednocześnie zachowując płynne działanie systemu - dodał.

Reklama

O autorze

Mateusz Zdanowicz

Mateusz Zdanowicz

Redakcja Eurogamer.pl

Człowiek orkiestra i miłośnik gier niezależnych. Mateusz dołączył do nas w 2013 roku. Zajmuje się przygotowywaniem recenzji, artykułów oraz poradników. Wspiera również dział informacyjny.