Otwórz mnie! - Recenzja

Alibaba miał łatwiej, ale nie bawił się tak dobrze.

Otwórz mnie! (ang. Open Me!) to gra, w której chodzi o to, by otwierać pudełka. Ale uwaga - te pudełka gryzą!

Gra logiczna japońskiego studia Sony korzysta z technologii AR, czyli rzeczywistości rozszerzonej. Do gry potrzebna jest kamera PlayStation Vita oraz karty AR, które otrzymujemy przy zakupie konsoli. Możliwa jest także gra bez kart. Wówczas trzeba przygotować kawałek gazety, obrusa lub innego materiału, na którym pojawiać się będą pudła. Trzeba jednak mieć na uwadze, że takie rozwiązanie niesie za sobą nieco mniejszą stabilność wyświetlanego obrazu, niż w przypadku standardowych kart.

Po wyborze jednego z dwunastu pakietów pudełek, a następnie samej skrzynki, przystępujemy do zabawy. Mechanikę rządzącą otwieraniem przedstawia krótki samouczek, który pokazuje jak wciskać przyciski, przesuwać suwaki, podnosić klapki. Daje także przedsmak pułapek, jakie napotkamy na drodze do wnętrza pudełek.

Wszystkie czynności wykonujemy za pomocą ekranu dotykowego, co w połączeniu z faktem, że tytuł opiera się na technologii rzeczywistości rozszerzonej może niektórych odstraszać. Tak, czasami zdarza się, że gra niedokładnie wykrywa polecenia, ale w większości przypadków - wszystko działa naprawdę dobrze.

Choć zabawa zaczyna się dość niewinne - tu kliknij przycisk, tam podnieś wieko - bardzo szybko napotykamy pośród pakietów pudełka, które zmuszają do poważnego podumania. Jednym z pierwszych, które zatrzymały mnie na dłużej była skrzynka, której mechanizm otwierania polegał na zwykłym wciskaniu przycisków - ale 229 razy, w dodatku z limitem czasowym. Zakwasy w prawej ręce, wynikające z wielu nieudanych prób, czuję do teraz. Było jednak o wiele prostsze rozwiązanie, którego z premedytacją nie zdradzę.

Smart AR, które wykorzystuje gra Otwórz mnie! sprawia, że obiekty w oku kamery zachowują się jak prawdziwe, istniejące w normalnej przestrzeni przedmioty. Pudełka możemy obejrzeć z każdej strony, obchodząc je dookoła trzymając konsolę w ręku. Można także zbliżyć lub oddalić się od pudełka, przysuwając lub odsuwając konsolę. Zawsze jednak musimy mieć w polu widzenia kamery kartę AR lub materiał, na której wyświetlane są przedmioty. By otworzyć niektóre pudełka, trzeba się sporo nachodzić.

„Choć zabawa zaczyna się dość niewinne - tu kliknij przycisk, tam podnieś wieko - bardzo szybko napotykamy pośród pakietów pudełka, które zmuszają do poważnego podumania.”

Ale klikanie w przyciski na czas i lekki wysiłek fizyczny to nie jedyne przeszkody, jakie stawiają przed graczem twórcy. By zostać mistrzem, trzeba poradzić sobie z otwieraniem niewidzialnych pudełek. Przechytrzenie obserwującej nasze poczynania kamery, by móc zakraść się na tyły skrzynki do ukrytej szuflady, jest za pierwszym razem sporym wyzwaniem.

Na szczególne wyróżnienie zasługuje jednak zegar z kukułką - sposób jego otworzenia jest małym dziełem sztuki. Otwórz mnie! w bardzo pozytywny sposób zachęca do logicznego myślenia, a jak już się wciągniemy - ciężko się oderwać.

Za dotarcie do wnętrza pudełek otrzymujemy to, co się w nich znajduje. Czasami jest to serduszko, innym razem procesor, a gdy wydaje się nam, że niczym nas już twórcy nie zaskoczą pojawia się... sadzone jajko. Niektóre nagrody potrafią wywołać szczery uśmiech na twarzy. Czuć jednak, że drzemie tu niewykorzystany potencjał, a kolejne pudełka otwieramy nie dlatego, że jesteśmy ciekawi, co jest w środku, lecz dlatego, że interakcja z nimi i wyzwanie są po prostu ogromnie satysfakcjonujące.

Innym czynnikiem, mającym na celu motywowanie do gry są punkty i oceny, które otrzymujemy przy podsumowaniu każdej zakończonej próby. Liczy się czas otwarcia, a także liczba puknięć oraz przesunięć palcem po ekranie. W ten sposób można rywalizować z graczami na całym świecie, za sprawą sieciowych tabel liderów.

Zdecydowanie ciekawszą i bardziej zasługującą na uwagę formą rywalizacji stanowi tryb „Pudełka wyzwań”, w którym tworzymy własne konstrukcje, by następnie wysłać je jako wyzwanie dla znajomego z listy przyjaciół. Za wszelkie problemy, których doświadczy gracz, otrzymujemy punkty doświadczenia, pozwalające wejść w posiadanie coraz bardziej wymyślnych pułapek. I można bawić się niemal bez końca, choć wysłać pudełko można tylko raz dziennie.

Ostatecznie, szkoda jednak, że gra nie gromadzi wszystkich tworów w jednym miejscu, by każdy gracz miał do nich swobodny dostęp, podobnie jak w przypadku serii Little Big Planet. Ustanowione przez twórców ograniczenie wysyłania wyzwań tylko do znajomych to przejaw niewykorzystanego potencjału i skrócenia żywotności tytułu. Czasami w skrzynce odbiorczej gry pojawiają się pudełka z sieci, ale nie wiadomo, jaka będzie częstotliwość takich niespodzianek.

open me otworz mnie screenshot
Pudełeczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie

Jeżeli posiadacie znajomego z konsolą PlayStation Vita i Otwórz mnie!, istnieje również możliwość gry we dwójkę. Pudełka są tu równie sprytnie zaprojektowane, co w trybie dla pojedynczego gracza. Dodatkowo wymagają koordynacji dwóch osób. To świetna zabawa.

Otwórz mnie! jest pierwszą grą wykorzystującą rzeczywistość rozszerzoną, sprawnie angażującą na tyle, by zapomnieć o granicach między rzeczywistością a interaktywną rozrywką. To także pierwszy tytuł korzystający z tej technologii, umożliwiający tak namacalne doświadczenie z obiektami wyświetlanymi na ekranie konsoli. Nie bez zasługi jest rzecz tak banalna, jak choćby wygląd pudełek. Czy to drewniane skrzynki, czy metalowe sejfy - prezentują się wyjątkowo dobrze.

Jeżeli dobieranie się do świątecznych prezentów, długo oczekiwanej paczki z zagranicy czy zdejmowanie folii ze świeżo zakupionej gry jest nam wyjątkowo bliskie, to gra Sony Japan Studio okaże się spełnieniem marzeń. Tu otwierać pudełka można bez końca.

8 /10

Reklama

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (0)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami