Skip to main content
Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Twórcy The Day Before walczą z koreańskim kalendarzem o prawa do nazwy

„Prawda to potęga”.

Studio Fntastic - twórcy oczekiwanego The Day Before - wydali kolejne oświadczenie na temat batalii dotyczącej prawa do nazwy gry. Konflikt spowodował już usunięcie gry ze Steama, a teraz z YouTube znikają także materiały wideo na temat gry.

Jak wyjaśnili deweloperzy, źródłem problemów i stroną składającą wnioski o naruszenie praw autorskich jest... twórca aplikacji z kalendarzem. „Nie ma nic wspólnego z kategorią gier” - żali się firma odpowiedzialna za tytuł, który otrzymał niedawno nową prezentację rozgrywki, która tylko spotęgowała kontrowersje.

Co równie interesujące, Fntastic wiedziało o kłopotach z nazwą już dwa lata temu. „Gdy ogłosiliśmy projekt w 2021 roku, także chciał przejąć tytuł i złożył wniosek o zarejestrowanie nazwy przed nami” - czytamy w oświadczeniu na Twitterze.

Gra zapowiadała się świetnie

„Dwuznacznie zgłosił się do nas, by zaoferować dyskusję, ale na jaki temat? - zastanawia się studio. Strzelamy, że chodzi o prawa do nazwy The Day Before, ale możemy się mylić. „Będziemy walczyć. Prawda to potęga” - dodali deweloperzy w dość górnolotnym tonie. Ten przypomina niedawny komunikat, w którym twórcy narzekali na krytykę, obwiniając dezinformację w sieci.

Nie jest do końca jasne, o jakim kalendarzu mowa, lecz serwis PC Gamer zwraca uwagę, że mowa najpewniej o aplikacji TheDayBefore (D-Day countdown) od dewelopera z Korei Południowej. „Nie macie pojęcia, co robicie” - skomentował całą sytuację jeden z obserwatorów na Twitterze.

Nie jesteś zalogowany!

Utwórz konto ReedPop, dołącz do naszej społeczności i uzyskaj dostęp do dodatkowych opcji!

W tym artykule

The Day Before

PS5, Xbox Series X/S, PC

Powiązane tematy
O autorze
Awatar Daniel Kłosiński

Daniel Kłosiński

News Editor

Daniel współpracuje z Eurogamer.pl od początku istnienia serwisu. Obecnie zajmuje się głównie wiadomościami i tłumaczeniami Digital Foundry.
Komentarze