Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Masa szczegółów na temat Final Fantasy 7 Rebirth. Gra będzie exclusivem Sony tylko przez 3 miesiące

Wiadomo też, gdzie kończy się fabuła tej części.

Podczas wczorajszego State of Play poznaliśmy w końcu oficjalną datę premiery Final Fantasy 7 Rebirth, czyli drugiej części trylogii stanowiącej współczesną reinterpretację Final Fantasy 7 z 1997 roku. W obszernym wywiadzie twórcy zdradzili mnóstwo szczegółów gry.

Wczoraj dowiedzieliśmy się, że Final Fantasy 7 Rebirth zadebiutuje już 29 lutego 2024 roku (swoją drogą ciężko będzie obchodzić kolejne rocznice premiery). Z okazji wyczekiwanego ogłoszenia na oficjalnym blogu PlayStation pojawił się obszerny wywiad z kluczowymi twórcami gry - są to producent Yoshinori Kitase, dyrektor kreatywny Tetsuya Nomura, reżyser Naoki Hamaguchi i kierownik muzyczny Keiji Kawamori.

Na podstawie wypowiedzi twórców zebraliśmy dla was najważniejsze informacje o Final Fantasy 7 Rebirth, które znajdziecie podane „w pigułce” poniżej. Zanim do tego przejdziemy, warto jeszcze wspomnieć, że nadchodzącą gra Square Enix będzie tytułem na wyłączność PlayStation 5 tylko przez trzy miesiące od premiery. Nie oznacza to, że tytuł od razu wydany zostanie na PC ani że trafi na Xboksy, ale warto o tym wiedzieć.

Oto zbiór najważniejszych informacji o Final Fantasy 7 Rebirth, jakie przekazali twórcy za pośrednictwem bloga PlayStation:

  • Gracz może podczas walki używać „synergicznych ruchów”, które zużywają pasek przypominający pasek Limit Break. To ataki łączące umiejętności dwóch postaci;
  • Dodano drzewka rozwoju umiejętności, w tym drzewka dla wspomnianych „synergicznych ruchów”;
  • Pojawi się mnóstwo materii oferujących ciekawe zdolności, w tym zupełnie nowe materie;
  • Red XIII jest grywalny i ma własny wskaźnik „zemsty”, który napełnia się, gdy blokuje ataki wrogów. Po napełnieniu paska Red zyska nowe i unikalne zdolności;
  • W FF7 Rebirth pojawią się wszyscy oryginalni członkowie drużyny - w tym Cait Sith, Vincent i Yuffie, ale nie wszyscy będą grywalni. Niektóre postacie staną się grywalne dopiero w kolejnej części trylogii;
  • Zwiastun pokazuje summony: Odina, Alexandra i Kujatę, ale w grze znajdziemy więcej nowych stworów, w tym co najmniej jednego, który nie znalazł się w oryginalnym Final Fantasy 7;
  • Powraca minigra z paradą w Junon, ale tym razem będzie znacznie rozbudowana;
  • W Rebirth odwiedzimy Golden Saucer, gdzie zagramy w znane minigry jak boks czy wyścigi chocobo, ale pojawią się też zupełnie nowe aktywności;
  • Wizyta w Golden Saucer będzie miała miejsce mniej więcej w połowie historii FF7 Rebirth, a później można będzie tam wracać w dowolnym momencie;
  • Scena randki w Golden Saucer pojawi się w grze i jest ważnym momentem fabuły;
  • Gra rozpocznie się tam, gdzie skończyło się Final Fantasy 7 Remake, a drużyna będzie podążać śladami Sephirotha po całym świecie, aż do Zapomnianej Stolicy (Forgotten Capital), gdzie fabuła tej części dobiegnie końca;
  • Twórcy położyli duży nacisk na eksplorację, by wzmocnić wrażenie wielkiej przygody i długiej wędrówki;
  • W grze znajdziemy znane lokacje z oryginalnego Final Fantasy 7 - w tym pomniejsze jaskinie czy lochy. Nie będą one wiernym odtworzeniem pierwowzorów - autorzy skupili się raczej na uchwyceniu ducha lokacji, niż oryginalnego rozkładu ich pomieszczeń;
  • Kolejność, w jakiej odwiedzać będziemy poszczególne lokacje, różni się od tego, co znamy z oryginalnego FF7;
  • Każdy region świata charakteryzować się będzie inną atmosferą, co ma być mocno odzwierciedlone w grafice i projektach lokacji;
  • Każdy region będzie miał własny gatunek chcobo o unikalnych zdolnościach, jak górskie chocobo potrafiące wspinać się na strome klify;
  • W FF7 Rebirth nie odwiedzimy Wutai;
  • Nie mozna przenieść zapisów rozgrywki z Final Fantasy 7 Remake - każda część jest osobnym tworem i zbalansowana jest w inny sposób, by można było rozpocząć zabawę od dowolnej części trylogii;
  • Mapa świata jest ogromna i nie wszystkie lokacje będą wykorzystane w wątku głównym;
  • Zadań pobocznych ma być mniej więcej dwukrotnie więcej, niż misji głównych i to w trakcie side-questów odwiedzimy sporą część lokacji;
  • W grze pojawi się mnóstwo zupełnie nowych utworów muzycznych ze zróżnicowanych gatunków, które mają uzupełnić różnorodność muzyczną w nowych i odświeżonych lokacjach;
  • Powróci też wiele znanych i lubianych kompozycji w nowych aranżacjach, czego przykładem może być muzyka użyta w trailerze;
  • Podczas pewnej sceny (znanej fanom oryginału) będzie można pokierować Sephirothem w walce.

Wygląda na to, że mimo pewnych zmian - w tym fabularnych, co wywnioskować można po obejrzeniu zwiastunów gry - Final Fantasy 7 Rebirth będzie znacznie wierniej trzymać się oryginału, niż Final Fantasy 7 Remake. Niemniej, nowa gra będzie kontynuować wątki zapoczątkowane w produkcji z 2020 roku i możemy spodziewać się wielu niespodzianek - zwłaszcza, jeśli oryginał znamy na pamięć.

Tematy w tym artykule

Obserwuj, by otrzymywać szybkie powiadomienia na e-mail, gdy pojawią się nowe materiały na wybrane tematy.  Zarządzaj powiadomieniami.

O autorze
Awatar Marek Makuła

Marek Makuła

News & Content Writer

Marek to miłośnik modów, kawy i jezior. Jego serce bije w 32 bitach. Lubi grać bez minimapy i wspierać fanowskie projekty.

Komentarze