Skip to main content

Kolekcjoner wydał ponad pół tysiąca funtów na jedyną kopię niewydanej gry. Udostępnił ją za darmo

„Z historycznego punktu widzenia, było warto”.

Jeden z użytkowników serwisu Reddit wykazał się niezwykłą szczodrością, jeśli chodzi o zabezpieczanie historii gier wideo. Kolekcjoner wydał niemałe pieniądze, aby zakupić na eBayu zestaw deweloperski PlayStation 3 zawierający jedyną znaną wersję niewydanego TimeSplitters 4, po czym udostępnił build gry za darmo w sieci.

Swoim znaleziskiem na portalu aukcyjnym podzielił się na Reddicie internauta o pseudonimie Flimsy-Zebra3775. Zauważył on na jednym ze zdjęć wystawionego devkita logo wspomnianej gry. Ponieważ nie mógł o niej znaleźć informacji w sieci, postanowił zapytać się na forum, czy to faktycznie może być „zaginiona” odsłona kultowej serii strzelanek.

Następnie, zgodnie z sugestią innych użytkowników serwisu, Flimsy-Zebra zadał sprzedającemu „wiele dociekliwych pytań” na temat historii sprzętu. Jak się okazuje, faktycznie należał on do byłego pracownika studia Free Radical Design, który opuścił szeregi firmy na miesiąc przed jej (pierwszym) zamknięciem. Dodatkowo sprzedawca uruchomił grę i przesłał internaucie krótki gameplay udowadniający, że demo faktycznie jest prawdziwe.

W sieci pojawiły się już pierwsze gameplaye z demaZobacz na YouTube

Oczywiście znalazło się też wielu użytkowników proszących autora posta, aby kupił konsolę i zapisał udostępnione na niej pliki - jak się okazało, kolekcjoner miał właśnie taki plan. W jednym z komentarzy przyznał, że w sumie wydał na sprzęt aż 525 funtów (ok. 2,6 tys. złotych). „Z historycznego punktu widzenia i dla mojej kolekcji, było warto” - przyznał.

Inni internauci zasugerowali też, że mógłby stworzyć zbiórkę pieniędzy, a wdzięczni za udostępnienie dema pasjonaci retro gier z pewnością pomogliby zwrócić przynajmniej część kosztów zakupu. Flimsy-Zebra przyznał, że nie ma takiej potrzeby. „Rozważałem stronę do napiwków, ale szczerze mówiąc naprawdę uwielbiam TimeSplitters i kolekcjonowanie gier na PS 1, 2 i 3, tak więc nie muszę odzyskać tych pieniędzy” - dodał.

Ostatecznie internauta spełnił swoje zapowiedzi i po uzyskaniu pomocy od społeczności ekspertów prezerwacji gier, demo udało się zgrać z konsoli i opublikować w serwisie Archive.org, skąd mogą pobrać je wszyscy zainteresowani. Prototyp jest dość skromny, zawierający jedynie pierwszy poziom gry i lokalny deathmatch z botami, ale stanowi ważny artefakt historii branży. Znalelisko skomentował też założyciel studia David Doak wyjaśniając, że „żaden ówczesny wydawca nie był zainteresowany projektem tak dziwacznej gry”.

Zobacz także