Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

Wyciekła nowa gra od twórców League of Legends

Otrzymała pierwsze oceny w Korei.

Wygląda na to, że Riot Forge - wydawca gier z uniwersum League of Legends - przygotowuje się do zapowiedzi nowego tytułu. Produkcja została już oceniona w Korei Południowej przez komitet ds. oceniania gier.

Dla przypomnienia, Riot Forge to jeden z zespołów firmy Riot Games, odpowiedzialny za wydawanie pomniejszych produkcji w uniwersum popularnego League of Legends. Studio wypuściło w 2020 roku bardzo ciepło przyjęte RPG Ruined King i zapowiedziało prace nad kolejnymi projektami.

Jak donosi japoński serwis Gematsu, z informacji opublikowanych przez wspomniany komitet wynika, że jedną z niezapowiedzianych produkcji studia jest Mageseeker: A League of Legends Story. Tytuł zmierza podobno na komputery osobiste, oficjalne potwierdzenie otrzymamy jednak dopiero od samych twórców.

Niezapowiedziana gra z serii A League of Legends Story zatytułowana Mageseeker z Sylasem w roli głównej została oceniona w Korei. Produkcja dołącza do CONV/RGENCE oraz Song of Nunu na liście nadchodzących tytułów” - czytamy w tweecie Gematsu.

W grze poznamy najpewniej historię wspomnianego wcześniej Sylasa, czyli jednej z postaci z uniwersum League of Legends. Tytuł „Mageseeker” nawiązuje bowiem do zakonu łowców magów, z którym bohater był kiedyś związany. Wygląda więc na to, że Riot Forge wciąż skupia się na tworzeniu mniejszych produkcji, które rozwiną historie postaci ze świata popularnej MOBY.

Warto zauważyć, że fani studia Riot Games nie są w ostatnim czasie rozpieszczani. Firma opublikowała w tym tygodniu nowy trailer promujący 13. sezon rozgrywek w League of Legends. Krótki materiał nie podbił serc widzów i może pochwalić się rekordowo wysoką liczbą negatywnych ocen.

O autorze
Awatar Nikodem Idziak

Nikodem Idziak

News Writer

Kolekcjonuje wszystko, co bezużyteczne - od platynowych trofeów, po butelki po winie. Zakochany w RPG-ach, ambiencie i twórczości Boba Rossa.

Komentarze