Jeśli klikniesz link i dokonasz zakupu, możemy otrzymać małą prowizję. Zobacz politykę redakcyjną.

The A500 Mini - Recenzja: Amiga (prawie) idealna

Nowe wcielenie klasycznego komputera.

The A500 Mini to nowa mini-konsola skierowana do fanów klasycznego komputera Amiga. Wyposażona w dopracowany emulator, złącze HDMI i zestaw odpowiednich akcesoriów, stanowi świetny gadżet, dla osób pamiętających czasy kultowej „przyjaciółki”.

Jestem z pokolenia osób, które nie miały okazji korzystać z oryginalnej Amigi. Niemniej, wiele słyszałem o komputerze firmy Commodore, oraz bibliotece świetnych gier, jakie pojawiły się na ten system.

Oczywiście grałem niejednokrotnie we współczesne porty i remastery najbardziej charakterystycznych produkcji, jednak nigdy nie miałem okazji spróbować bardziej autentycznego doświadczenia.

Produkt wykonano z dbałością o najmniejsze detale

Mam tutaj na myśli, że pomimo niezaprzeczalnej wygody emulatorów, zwykle staram się ogrywać gry na oryginalnym sprzęcie, jeśli tylko takowy posiadam. Produkt firmy RetroGames to rozwiązanie – powiedziałbym – „w pół drogi”.

Jest to w pełni współczesny system, oparty na programowej emulacji, jednak celujący w możliwie najwierniejsze odtworzenie autentycznego sprzętu, dlatego byłem bardzo ciekawy, jak gadżet sprawdzi się w praktyce.


Spis treści:


Opakowanie i zawartość

Zestaw dociera do klienta w gustownie zaprojektowanym, biało-czerwonym pudełku. Wewnątrz znajdziemy wszystkie akcesoria niezbędne do rozpoczęcia zabawy, zaraz po wyjęciu produktu z pudełka.

Oprócz samej konsolki i zestawu dokumentów, w pakiecie otrzymujemy myszkę, kontroler, kabel HDMI do podpięcia urządzenia pod telewizor oraz przewód USB-C do zasilania A500 Mini. Oba kable otoczono powłoką plastiku w charakterystycznej dla Amigi, beżowej barwie i zakończono wtyczkami o kształcie znanym z najstarszych produktów USB. Dbałość o szczegóły godna podziwu.

W zestawie nie znajdziemy zasilacza, jednak urządzenie pobiera na tyle mało prądu, że można w tym celu użyć zwykłej ładowarki od telefonu. W moim przypadku bez problemu zadziałała „kostka” od starego iPoda.

Na opakowaniu znajdziemy wszystkie najważniejsze informacje o produkcie

Myszka przypomina oczywiście kształtem klasycznego, dwuprzyciskowego „gryzonia” oryginalnej Amigi, jednak z w pełni współczesnym wnętrzem. Mamy więc przyciski oparte na mikroprzełącznikach i sensor optyczny zamiast wiecznie brudzącej się kulki.

Kontroler może natomiast zdziwić niektórych użytkowników. Zamiast typowego wolantu (czy też joysticka), dostajemy pada, wzorowanego na akcesorium od mało popularnej konsoli Amiga CD32 z naniesionymi pewnymi zmianami, jak układ i kształt przycisków.


Konsola A500 Mini i jej możliwości

Samo urządzenie nie jest 1:1 repliką prawdziwej Amigi 500. Mamy tu natomiast model w pomniejszonej skali, wpisujący się w trend popularnych od kilku lat konsol typu „classic-mini”.

Urządzenie wykonano z dbałością o najmniejsze detale, co szczególnie widać po klawiaturze. Przycisków oczywiście nie da się wcisnąć, ale sprawiają wrażenie w pełni funkcjonalnego sprzętu. Takiego rekwizytu nie powstydziłby się żaden miłośnik modelarstwa i konstruowania dioram.

Włącznik i wszystkie złącza znajdują się z tyłu urządzenia

Z tyłu urządzenia znajdziemy włącznik, port HDMI do podłączenia ekranu, gniazdo USB-C do zasilania i trzy klasyczne porty USB-A. Dwa do podpięcia dołączonych akcesoriów, a jeden dodatkowy na wpięcie pendrive’a z dodatkowymi grami.

Po włączeniu konsoli i przejściu krótkiej konfiguracji, wita nas proste i schludne menu wyboru gry, zwane tutaj „karuzelą”. Interfejs, opisy gier i papierowa instrukcja zostały przetłumaczone na język Polski, co z pewnością ułatwi korzystanie z urządzenia wielu osobom w naszym kraju.

Po najechaniu kursorem na okładkę gry zobaczymy jej krótki opis, informację o liczbie graczy i wspieranych kontrolerach, przyciski używane w grze, a także screenshoty. Tytuły domyślnie posegregowane są alfabetycznie, ale możemy też wybierać inne kryteria sortowania.

W pełni spolszczone menu dostarczy najważniejszych informacji o każdej grze

Diody LED na urządzeniu można zaprogramować, by oznaczały po prostu, że maszynka jest włączona (domyślne ustawienie), lub by imitowały zachowanie lampek z oryginalnej Amigi.

W przeciwieństwie do repliki Commodore 64 tej samej firmy (The C64 Mini oraz Maxi), gdzie użytkownik mógł przejść do rzeczywistego interpretera BASIC-a, tutaj nie mamy dostępu do klasycznego środowiska Workbench systemu Amiga OS.

Pomimo nawiązywania do modelu Amiga 500, w system wbudowano „kickstarty”, umożliwiające uruchamianie gier również z modeli 600, 1200 i 4000.

Ustawienia wyświetlania możemy zastosować „globalnie”, lub do każdej gry z osobna

Skoro o tym mowa: poza wbudowanymi 25 produkcjami, użytkownik może dodać do kolekcji własne tytuły w formacie .LHA, umieszczając na nośniku USB przygotowane przez producenta środowisko i paczki z grami. Wówczas wystarczy wybrać z menu opcję zewnętrznego nośnika i przejść do interesującej nas gry.

Jeśli chcemy, to możemy zmienić w ustawieniach proporcje wyświetlania obrazu (dopasowane do ekranu, umiarkowane przybliżenie i stały rozmiar), włączyć filtr symulujący ekran kineskopowy lub wygładzenie grafiki (co w moim odczuciu sprawiało, że gry wyglądały gorzej).


Wbudowane gry i odczucia z rozgrywki

To, czy biblioteka wbudowanych gier jest „dobra”, zależy oczywiście od indywidualnych preferencji każdego gracza. Niemniej, mamy tu przekrój tytułów z wielu gatunków: platformówek, przygodówek, strzelanek, strategii, sportowych i wyścigów.

Znajdziemy tu takie produkcje, jak Zool, Worms, Another World, Lost Patrol, California Games, Battle Chess, Stunt Car Driver, czy Simon the Sorcerer.

Podczas rozgrywki w dołączone produkcje nie napotkałem żadnych problemów, błędów graficznych czy dźwiękowych. W przypadku gier z pendrive efekty były różne. W kilku testowanych produkcjach pojawiło się okazjonalnie błędne wyświetlanie kolorów lub całkowite zawieszenie gry.

Dla każdej produkcji mamy 4 sloty szybkiego zapisu

Ciężko mi jednak powiedzieć, czy jest to wina A500 Mini i jego systemu, czy kiepsko przygotowanej paczki z grą. Trzeba też zaznaczyć, że większe gry wczytywały się z pendrive stosunkowo długo, ale ja korzystałem z dość starego nośnika.

Wszystkie testowane gry bez problemu wykrywały dołączony do zestawu kontroler i myszkę. Jeśli do jakiejś gry potrzebna jest klawiatura (lub musimy podać kod zabezpieczenia z instrukcji), to szybkim skrótem klawiszowym możemy wywołać klawiaturę wirutalną i w ten sposób „wcisnąć” wymagane klawisze. Alternatywnie, możemy podpiąć w wolny slot USB własną, fizyczną klawiaturę.

Dla każdej gry dostępne są cztery sloty na zapisy, dzięki czemu unikniemy nużącego zapamiętywania i wpisywania kodów oraz powtarzania nieudanych sekwencji od początku poziomu.

Niektóre gry, jak The Chaos Engine, wyświetlają się na pełnym ekranie, a inne w dopasowanym oknie

Dołączone akcesoria są bardzo dobrej jakości. Gamepad jest solidny i absolutnie nie ma się odczucia, że można by go przypadkiem połamać w rękach. Bumpery wciskają się z głośnym kliknięciem, natomiast przyciski frontowe są dość miękkie, ale responsywne. Myszka z kolei działa bez problemu i doskonale sprawdza się w swojej roli.

Jeśli zawarte w zestawie kontrolery nie przypadną użytkownikowi do gustu, to można podłączyć własne urządzenia USB, lub zakupić na stronie producenta alternatywne peryferia, jak dedykowany joystick.


Podsumowanie

Podsumowując, The A500 Mini to świetna zabawka i dobry pomysł na prezent dla fana retro. Jeśli ktoś darzy „przyjaciółkę” specjalną nostalgią, to z pewnością produkt firmy RetroGames zapewni mu godziny dobrej zabawy.

Warto zauważyć, że jeśli urządzenie sprzeda się dobrze, to producent może wypuścić pełnoprawną replikę Amigi 500 – taką samą strategię zastosowano przy poprzednim produkcie firmy: The C64 Mini.

Porównanie skali: The A500 Mini oraz oryginalne Commodore 64C i popularny „Pagazus”

Trochę szkoda, że konsola nie ma wbudowanego Workbencha, bo dostęp do pełnoprawnego systemu operacyjnego mógłby znacznie uprzyjemnić całe doświadczenie, ale niewykluczone, że w przyszłych aktualizacjach oprogramowania, producent rozbuduje produkt o nowe funkcje.

Dowiedz się więcej na temat recenzji, zapoznając się z polityką recenzowania gier.

Tagi

O autorze

Awatar Maciej Żbik

Maciej Żbik

News Writer

Maciek interesuje się technologią od momentu, kiedy zepsuł swój pierwszy komputer. Szczególnie pasjonuje go elektronika z lat 90. i 80. Miłośnik anime oraz majsterkowicz-samouk.

Komentarze